Puchar Polski
1/8 finału
#MOTLEG
14914
Lublin
1.12.2021
20:00
Motor Lublin
Legia Warszawa
Motor Lublin
1-2
Legia Warszawa
14' Fidziukiewicz
(1-0)
Luquinhas 56'
Włodarczyk 73'
15 Sebastian Madejski
4 Wojciech Błyszko
6 Tomasz Swędrowski 83'
11 Paweł Moskwik
14 Maksymilian Cichocki
17 Filip Wójcik
20 Damian Sędzikowski 71'
21 Tomasz Kołbon 37'
27 Piotr Kusiński
77 Piotr Ceglarz 83'
8 Michał Fidziukiewicz 71'
87 Seweryn Kiełpin
3 Kamil Rozmus
7 Maciej Firlej 71'
9 Krzysztof Ropski
10 Rafał Król 83'
33 Vitinho 37'
45 Adam Ryczkowski 83'
79 Bartłomiej Kafel
80 Sebastian Rak 71'
Artur Boruc 1
Maik Nawrocki 17
Mateusz Wieteska 4
46' Mateusz Hołownia 3
Yuri Ribeiro 5
89' Kacper Skibicki 22
Bartosz Slisz 99
46' Andre Martins 8
Josue 27
94' Luquinhas 82
64' Tomas Pekhart 9
Kacper Tobiasz 59
46' Mahir Emreli 11
Jurgen Celhaka 16
46' Filip Mladenović 25
64' Szymon Włodarczyk 28
89' Tomasz Nawotka 61
94' Jakub Kisiel 63
Bartłomiej Ciepiela 92
Karol Noiszewski 62
Trener: Marek Saganowski
Asystent trenera: Ariel Jakubowski
Kierownik drużyny: Radosław Chmielewski
Masażyści: Paweł Cichocki
Trener: Marek Gołębiewski
Asystent trenera: Inaki Astiz
Kierownik drużyny: Konrad Paśniewski
Lekarz: Filip Latawiec
Masażyści: Przemysław Wielebski, Sebastian Karst
Sędziowie
Główny: Łukasz Kuźma
Asystent: Dawid Golis
Asystent: Piotr Podbielski
Techniczny: Wojciech Myć
Relacja

Wyszarpany awans

Legia po trudnej przerwie w Lublinie awansowała do ćwierćfinału Pucharu Polski, pokonując Motor 2-1. Jako pierwsi do siatki trafili gospodarze, którzy prowadzenie utrzymali do przerwy. Druga połowa należała jednak do mistrzów Polski, dla których gole strzelili Luquinhas i Szymon Włodarczyk.


Zaraz po rozpoczęciu gry groźnie było w polu karnym Motoru. Po rzucie różnym do dobrej sytuacji doszedł Mateusz Hołownia, ale w ostatniej chwili został zablokowany. Za chwil parę odpowiedzieli gospodarze. W porę niebezpieczeństwo we własnej szesnastce zdołał zażegnać jednak Mateusz Wieteska. W 10. minucie powinno być 1-0 dla graczy Marka Gołębiewskiego. Po świetnym podaniu z głębi pola w bardzo dobrej sytuacji znalazł się Andre Martins, lecz niestety przeniósł piłkę nad poprzeczką. Ta niewykorzystana szansa zemściła się na legionistach już niebawem. Składna akcja Motoru na skrzydle, skąd futbolówka została dośrodkowana w kierunku Michała Fidziukiewicza. Napastnik drugoligowca po przyjęciu podania nie zastanawiał się długo, tylko huknął mocno lewą nogą. Wydawało się, że Artur Boruc był lekko zaskoczony odważną decyzją rywala i po chwili musiał skapitulować. Powtórki pokazały jednak, że były reprezentant Polski został zmylony rykoszetem od Mateusza Hołowni. Zimny prysznic podziałał motywująco na mistrzów Polski, lecz Motor umiejętnie się bronił i nie dawał rywalom wielu okazji na doprowadzenie do remisu.

Dwa kwadranse po pierwszym gwizdku sędziego spotkanie zostało przerwane na kilkanaście minut. Stadion w Lublinie został w mocnym stopniu zadymione przez race odpalone przez kibiców. Paradoksalnie taka przerwa mogła pomóc "Wojskowym", którzy mieli czas na przeanalizowanie swojej gry i konsultacje z trenerem Gołębiewskim. Po powrocie na boisko szybko do dobrej sytuacji doszedł Josue. Próba Portugalczyka z dystansu poszybowała jednak wysoko ponad poprzeczką. W 44. minucie bardzo bliski doprowadzenia do remisu był Tomas Pekhart. Czeski napastnik dostał dobrą piłkę ze środka pola i znalazł się sam na sam z Sebastianem Madejskim, ale... niemal z podziemi wyrósł Paweł Moskwik, który czysto wygarnął napastnikowi futbolówkę. Za moment celne uderzenie z rzutu wolnego zanotował Josue. Bramkarz Motoru nie miał jednak żadnych kłopotów ze skuteczną interwencją.

fot. Mishka / Legionisci.comfot. Mishka / Legionisci.com

Po przerwie Gołębiewski dokonał dwóch ofensywnych zmian, wprowadzając na boisko Mahira Emreliego oraz Filipa Mladenovicia. Mieli oni za zadanie rozruszać ofensywne zapędy mistrzów Polski. Pierwszy kwadrans upłynął bez dogodnych okazji bramkowych. Po niespełna godzinie gry Legii wreszcie udało się jednak doprowadzić do remisu! Luquinhas popędził środkiem pola, a zupełnie nieatakowany świetnie przymierzył z dystansu, pakując piłkę niemal w okienku bramki Madejskiego. Można było mieć tylko nadzieję, że to trafienie będzie początkiem kolejnych w drużynie "Wojskowych". Niebawem zobaczyliśmy dwie dobrej sytuacje pod jedną i drugą bramką. Najpierw ładnie z dystansu strzelił Slisz, jednak niestety zabrakło mu precyzji. Jeszcze bliżej trafienia chwilę potem był Damian Sędzikowski. Prawy pomocnik chciał technicznym uderzeniem zaskoczyć Boruca i chybił tuż obok słupka.

W 73. minucie Legia w końcu zdobyła drugą bramkę. Po dobrej wrzutce z rzutu rożnego Josue błąd na przedpolu popełnił Madejski, który nie trafił w lecącą piłkę. Na to tylko czyhał Szymon Włodarczyk, głową zdobywając swojego pierwszego gola w stołecznych barwach. Za moment młody napastnik raz jeszcze wpisał się na listę strzelców, jednak tym razem arbiter dopatrzył się u niego pozycji spalonej. Legioniści czekali na przeprowadzenie kolejnej zabójczej kontry. Taka nadeszła w 88. minucie. Mahir Emreli urwał się obrońcom, stanął niemal oko w oko z Madejskim, który zdołał wybić piłkę na rzut rożny. W doliczonym czasie gry było o krok od remisu! Vitinho kopnął piłkę z linii pola karnego, która sunąc po ziemi potoczyła się w niedużej odległości od słupka bramki Artura Boruca.

Minuta po minucie

19:49 - Witamy z Lublina! Za 10 minut początek meczu 1/8 finału Pucharu Polski. Sektor gości wypełniony już po brzegi, gospodarze także szybko zapełniają swoje miejsca.
19:58 - Obie ekipy dzieli przepaść. Motor występuje w II lidze i plasuje się w środku stawki. Legia - wiadomo. Nawet pomimo kłopotów, to stołeczny zespół jest faworytem zawodów.
20:00 - Obie jedenastki już na murawie. Legia zagra w zielonych koszulkach. Motor na żółto-biało.

1' - Początek pierwszej połowy
1' - Gramy! Sędzia Łukasz Kuźma dał sygnał do rozpoczęcia meczu.
1' - Tomas Pekhart do Kacpra Skibickiego. Rozpoczęli legioniści.
2' - Pierwsza akcja gości lewą stroną. Rzut rożny dla podopiecznych Marka Gołębiewskiego. Dośrodkowanie w pole karne. Był Wieteska, ale nie udało się zakończyć akcji celnym strzałem.
4' - To spotkanie wzbudzało ogromne zainteresowanie wśród miejscowych kibiców. Dość powiedzieć, że stadion jest wypełniony do granic możliwości. Jest również reprezentacja fanów z Warszawy, którzy na wejście zaakcentowali swoją obecność odpalając race.
5' - Ceglarz przed szansą... Skiksował niemal z linii pola karnego. Futbolówka poszybowała daleko od celu.
6' - Kusiński... Lewą stroną sunie Motor. Włączył się Kusiński i gospodarze wywalczyli rzut rożny.
7' - Dośrodkowanie z narożnika, ale gospodarze wyszli obronną ręką w tej akcji.
9' - W zespole gości nie brakuje nawiązań do naszego klubu. Adam Ryczkowski reprezentował barwy Legii. Trener Marek Saganowski, to postać, której nie trzeba nikomu przedstawiać. Jak jeszcze dodać fakt, że niedawno Michał Żewłakow pracował w Lublinie jako dyrektor sportowy, a rolę doradczą pełni Bogusław Leśnodorski...
10' - Szansa Legii! Josue w pole karne, gdzie Andre Martins idealnie się odnalazł. Próbował przelobować Madejskiego, ale zabrakło precyzji przy tym strzale.
11' - Nawrocki, Hołownia... Legia w ataku pozycyjnym.
12' - Dalekie zagranie do przednich formacji. Martins ruszył, żeby opanować piłkę, ale niestety... Aut dla Motoru.
13' - Josue ze środka do lewej flanki. Jeszcze raz Josue... Była próba wrzutki do Skibickiego, ale zawodnik Legii nie sięgnął futbolówki.
14' - Cichocki. Zagranie z głębi pola. Ceglarz urwał się Nawrockiemu, podawał z lewej flanki, ale Wieteska przerwał zapędy rywali.
14' - GOL! Motor Lublin
14' - Tym razem Moskwik... Wrzutka z lewej stron, ale ostatecznie tylko aut dla Motoru. Niewiele brakowało, a piłka wyszłaby na róg...
15' - Strzelec gola: Michał Fidziukiewicz (Motor)!
16' - Najpierw próba zagrania z prawej strony. Legioniści starali się oddalić zagrożenie od własnej bramki, ale robili to nieporadnie. Motor utrzymał się przy piłce. Podanie do Fidzukiewicza, który przyjął piłkę w polu karnym, obrócił się momentalnie i posłał futbolówkę do siatki. Lewą nogą. Motor 1. Legia 0.
17' - Świetnie rozpoczął się ten mecz dla gospodarzy. A Legia? Cóż, do roboty panowie, a raczej do odrabiania strat!
18' - Luquinhas lewą stroną, ale był faulowany.
19' - Josue... Zagranie do przodu, ale na posterunku była miejscowa defensywa.
20' - Owszem, legioniści mają swoje kadrowe problemy. Marek Gołębiewski musi się lekko nagimnastykować, żeby dobrać blok defensywny, ale... Umówmy się.
22' - Motor przed szansą! Akcja z lewej strony... Moskwik. Sędzikowski zgrywał głową do kolegi, który już składał się do strzału. Niemal piąty metr, ale goście wybili w decydującym momencie!
22' - Nawrocki czyściutko!
22' - Tymczasem już Sędzikowski szuka swojej szansy lewą stroną i wywalczył rzut rożny.
23' - Korner... Głębokie dośrodkowanie w pole karne, ale legioniści wybijają. Jeszcze Błyszko z dystansu, po ziemi, ale ten strzał nie miał prawa się udać.
24' - Luquinhas z lewej strony. Pokazał się Pekhart, ale Cichocki był przy czeskim napastniku. Od bramki Madejski.
26' - Żółta kartka: Luquinhas (Legia)
26' - Spóźniony Brazylijczyk przy próbie interwencji na Wójciku.
27' - Przerwa w grze. Dym z sektora gospodarzy przysłania murawę. Poczekamy.
30' - fot. Woytek / Legionisci.com fot. Woytek / Legionisci.com
31' - Czekamy, czekamy... Kolejne świecidełka rozbłysły na trybunie Motoru.
35' - Sędzia Łukasz Kuźma nakazał piłkarzom zejść do szatni.
35' - "Legia grać, k... mać" niesie się z sektora gości.
42' - Wygląda na to, że za chwilę wrócimy do gry. Przejaśnia się na lubelskiej arenie.
43' -


49' - Wróciliśmy do gry chwilę temu, ale obraz gry nie zmienił się diametralnie.
50' - Martins na 17. metrze... Schodził, żeby zrobić sobie miejsce do oddania strzału. Piłka trafia do Josue, który pokusił się o uderzenie z dystansu, ale piłka ominęła bramkę strzeżoną przez Madejskiego.
52' - Motor próbuje wyjść z własnej połowy. Piłka rzucona w środkową strefę boiska i gospodarze zyskują cenne metry boiska.
53' - Kołbon potrzebuje pomocy medycznej. Zawodnik gospodarzy ucierpiał w akcji na połowie legionistów.
55' - Legia z prawej flanki do środka. Goście przed polem karnym, ale wypychani przez rywala. Jeszcze raz próba przedarcia się. Tym razem piłka skierowana do Pekharta. Czech blokowany. Był faul? Arbiter uznał, że nie. Dopiero teraz przewinienie na Skibickim przed szesnastką.
56' - Josue... Precyzyjny, celny strzał. Piłka minęła mur, ale Madejski nie miał problemów z obroną tego uderzenia.
56' - Zmiana Motor: Tomasz Kołbon Vitinho
57' - Pierwsza potrwa osiem minut dłużej.
58' - Legia na połowie Motoru. Była próba naciskania na 16. metrze, ale lublinianie wyszli obronną ręką w tej sytuacji.
59' - Slisz ładnie do Ribeiro. Z głębi pola na lewe skrzydło, ale już Portugalczyk fatalnie zagrywał w kierunku Pekharta. Motor w posiadaniu.
60' - Slisz, Wieteska... Czym teraz spróbuje zaskoczyć Legia?
60' - Piłka rozegrana przez Josue. Futbolówka odbija się od rywala i to będzie rzut rożny dla stołecznej ekipy.
61' - Wrzutka w pole karne, ale jeszcze podbita piłka... Madejski wyjaśnia. Bez problemu.
63' - Legia sunie lewą stroną. Był Ribeiro, ale to Josue wrzucił w kierunku Pekharta. Nic z tego... Niedokładny strzał. Ponownie zespół Saganowskiego od bramki.
64' - Hołownia, Josue... Legia na połowie przeciwnika, ale nie ma konkretów.
64' - Koniec pierwszej połowy

Przerwa. Motor prowadzi 1-0 i można pokusić się o stwierdzenie, że zasłużenie. Lublinie potrafili stworzyć sobie akcję i co ważniejsze, objąć prowadzenie. Legia może i ma przewagę w posiadaniu, próbuje strzałów, ale są one niedokładne. Zespół Marka Saganowskiego skutecznie stawia opór i trzeba przyznać, że... nie widać różnicy klas.

45' - Zmiana Legia: Andre Martins Mahir Emreli
45' - Zmiana Legia: Mateusz Hołownia Filip Mladenović
46' - Początek drugiej połowy
46' -
46' - Gramy o być albo nie być w Pucharze Polski.
47' - Marek Gołębiewski próbuje reagować. Zobaczymy co wniosą te zmiany.
47' - Jak na razie atak legionistów, ale piłka ląduje w rękach Madejskiego po wrzutce.
49' -
49' - Ribeiro z lewej strony w pole karne, ale Motor ratuje się wybiciem na róg.
50' - Mladenović w szesnastkę... Walczy Pekhart, ale gospodarze nie mają zamiaru odpuszczać. Swędrowski powalony w akcji z Czechem. Gwizdek sędziego.
51' - Zagranie w pole karne Motoru, ale zawodnik Legii uprzedzony przez dwóch rywali. Tylko róg.
52' - Mladenović z narożnika... Za nisko, za lekko, prosto pod nogi rywali.
52' - Wieteska zderzył się z graczem Motoru. Będzie potrzebne wsparcie sztabu medycznego.
53' - Moskwik schodzi poza boisko trzymając się za głowę. Wydaje się, że będzie mógł kontynuować grę.
55' - Luquinhas dostaje piłkę, ale urywa się, pędzi środkiem. Zagrywa do Mladenovicia, który wszedł w pole karne. Próbował minąć Wójcickiego, ale padł na murawę. Nic z tego...
56' - Sędzikowski... Zagranie po prawej stronie. Udaremniony atak gospodarzy.
56' - GOOOOOOLLLLLL!!!! Legia Warszawa!!!
56' - Strzelec gola: Luquinhas (Legia)!
57' - GOL! Mladenović z lewej strony, po ziemi do środka boiska. Luquinhas popatrzył jak ustawiony jest Madejski, przymierzył, uderzył prawą nogą i to było piękne trafienie. Motor 1. Legia 1!
58' - Żółta kartka: Filip Mladenović (Legia)
60' - Żółta kartka: Damian Sędzikowski (Motor)
60' - Motor nie ma zamiaru odpuszczać. Akcja lewą flanką... Kusińskiego szukał podaniem Sędzikowskigo, ale nie sięgnął futbolówki, nie zamknął akcji.
64' - Szymon Włodarczyk szykuje się do wejścia. Szukamy szansy...
64' - Slisz z 16. metrów! Próbował wykończyć akcję, ale piłka poszybowała nad poprzeczką.
64' - Zmiana Legia: Tomas Pekhart Szymon Włodarczyk
66' - Motor zamknięty na swojej połowie. Legioniści krążyli podaniami. W końcu pach, w stronę Włodarczyka... Madejski szybszy.
67' - Sędzikowski w odpowiedzi. Uderzenie zza pola karnego. Piłka kozłowała jeszcze, obok słupka!
69' - Ajajaj. Błąd w szeregach Legii. O mały włos, a zawodnik gospodarzy przejąłby piłkę i znalazłby się sam na sam z Borucem. Jednak bramkarz Legii uprzedził przeciwnika.
70' - fot. Mishka / Legionisci.com fot. Mishka / Legionisci.com
70' - Josue do Skibickiego. Ten wchodzi w pole karne.. Myślał, że minie dwóch graczy w żółtych koszulkach. Nic z tego.
71' - Fidziukiewicz w odpowiedzi... Zagranie z lewej strony pola karnego, ale Sędzikowski nie domknął.
72' - Zmiana Motor: Michał Fidziukiewicz Maciej Firlej
72' - Zmiana Motor: Damian Sędzikowski Sebastian Rak
72' - Podwójna roszada w zespole Marka Saganowskiego.
73' - Emreli... Próbował kiwnąć, przedrzeć się, ale nic z tego. Zablokowany na 16. metrze. Teraz Włodarczyk, ale też niedopuszczony do strzału. Tylko róg dla Legii.
73' - GOOOOOOLLLLLL!!!! Legia Warszawa!!!
73' - Strzelec gola: Szymon Włodarczyk (Legia)!
73' - fot. Mishka / Legionisci.com fot. Mishka / Legionisci.com
74' - GOL! Szymon Włodarczyk wykorzystał dośrodkowanie z narożnika. Piłka minęła Madejskiego, nie sięgnął piłki, ale Włodarczyk wykazał się przytomnością i wpakował głową piłkę do siatki z bliskiej odległości. Motor 1. Legia 2!
75' - GOOOOOOLLLLLL!!!! Legia Warszawa!!!
75' - GOL ANULOWANY!
76' - Ajajajaj! Josue do Włodarczyka, który głową pokonał bramkarza. No, sędzia uznał, że była pozycja spalona, choć... Można się spierać.
76' - Jeszcze sędzia nasłuchuje wozu.
77' - Nic z tego. Bramka nie została uznana. Zatem legioniści mają skromne prowadzenie.
79' - Swędrowski z faulem na zawodniku Legii w polu karnym gości. Na szczęście Ribeiro podniósł się z murawy.
80' - Josue... Traci piłkę w środku pola, ale futbolówka trafia do bloku defensywnego. Boruc uruchamia kolegów. Emreli przy piłce. Napastnik Legii powstrzymany nieprzepisowo przez Cichockiego.
81' - "Nie poddawaj się, ukochana ma..." niesie się z sektora legionistów.
82' - Mladenovć, Josue w ple karne... Motor osaczony. Piłka lata między zawodnikami Legii, ale nie ma w tym konkretu. Aut dla lublinian.
83' - Zmiana Motor: Tomasz Swędrowski Rafał Król
83' - Zmiana Motor: Piotr Ceglarz Adam Ryczkowski
84' - Marek Saganowski szuka impulsu, szuka szansy, szuka dogrywki.
85' - fot. Mishka / Legionisci.com fot. Mishka / Legionisci.com
85' - Ryczkowski środkiem, ale uwalnia do prawego boku. Wójcik przed szesnastkę, ale tu już piłka pada łupem legionistów.
86' - Żółta kartka: Sebastian Rak (Motor)
86' - Taktyczny faul Raka na Luquinhasie w środku pola.
88' - Emreli musiał interweniować, blokować i to będzie rzut rożny dla Motoru.
88' - Dośrodkowanie, ale Skibicki oddala zagrożenie.
89' - Emreli popisowy numer... Kiwa, mija w polu karnym. Przełożył sobie piłkę, zwiódł Błyszko... Trafił w Madejskiego.
89' - Zmiana Legia: Kacper Skibicki Tomasz Nawotka
90' - Ribieiro... Legia lewą stroną. Cały czas w posiadaniu stołeczny zespół.
92' - Legia szuka jeszcze dobicia rywala.
93' - Sędzia doliczył 4 minuty i w tym doliczonym czasie Motor miał jeszcze szansę. Strzał, po ziemi, ale... obok celu!
94' - Wójcik pod pole karne... Legia broni się skutecznie. SLisz do Emreliego. Dobre, dokładne podanie. Mahir strzela, ale... był blokowany w decydującym momencie!
95' - Zmiana Legia: Luquinhas Jakub Kisiel
95' - Jeszcze urwane cenne sekundy.
95' - Król jeszcze z faulem na Josue.
95' - Koniec meczu!





Koniec. Zaczęło się źle. Pierwsza połowa kiepska w wykonaniu legionistów. Jednak po zmianie stron zespół Marka Gołębiewskiego potrafił odmienić losy spotkania. Legia melduje się w ćwierćfinale. Plan minimum wykonany. Teraz czas na wyjazd do Krakowa.
Dziękujemy za śledzenie naszej relacji na żywo i zapraszamy na więcej z mecz na Legionisci.com
Piłkarze próbowali podejść pod sektor, ale usłyszeli głośne "Legia grać, k... mać". Fani skandowali także nazwisko byłego napastnika Marka Saganowskiego.

Relacja z trybun

Udane wyjazdowe zakończenie roku

W drodze do Lublina okazało się, że mecz z Motorem będzie naszym ostatnim tegorocznym wyjazdem. Z losowania krajowego pucharu w obecnych rozgrywkach możemy być wyjątkowo zadowoleni, bowiem po raz trzeci (po Suwałkach i szczecińskim Skolwinie) dane nam było jechać w zupełnie nowe miejsce. Legia z Motorem nie grała bowiem od blisko 30 lat, więc ten mecz cieszył się zainteresowaniem z obu stron. I miejmy nadzieję, że jeśli piłkarsko Motor nie awansuje do ekstraklasy, ten mecz będzie wspominany w "Kozim Grodzie" przez kolejnych 30 lat.


Motorowcy przy tej okazji ustanowili zresztą rekord frekwencji na lubelskiej Arenie, oddanej do użytku przed kilku laty. W przedsprzedaży rozeszły się wszystkie bilety (ostatnie w dniu meczu), które kosztowały 40 złotych. Część z nich można było otrzymać za oddanie krwi. Również spora, jak na polskie realia, pula wejściówek na sektor gości rozeszła się błyskawicznie. Pierwszego dnia grudnia w Lublinie szykowało się ciekawe widowisko.



Motorowcy mieli w ostatnim czasie trochę przebojów z prezes klubu, Martą Daniewskę, po tym jak skierowała do kibiców z młyna środkowy palec, a piłkarze nie podziękowali fanom za doping. Ostatecznie grajki przeprosiły kibiców, pani prezes tego nie uczyniła, za co otrzymała kilkanaście transparentów na niedawnym meczu ze Zniczem (m.in. "Paluszek i wódka to Marty wizytówka", "Daniewska pisze oświadczenia środkowym palcem", "Marta wsadź sobie tego palca w...", "Daniewska jeździ na wakacje do Świdnika", "Daniewska leje ropę do elektryka" itp.). Pomimo nie zakończonego sporu z prezes, na meczu z Legią lublinianie odpuścili dalsze formy wyrażania dezaprobaty pod adresem Daniewskiej i skoncentrowali się na dopingu dla swojej drużyny.

Zdecydowana większość fanów Legii do Lublina pojechała pociągiem specjalnym, który tuż przed godziną 15, czyli na 5 godzin przed meczem, wyruszył w drogę z dworca Warszawa Wschodnia. Podróż mijała bardzo sprawnie z postojami w legijnych miejscowościach - Otwocku, Garwolinie i Dęblinie. Z odpowiednim zapasem czasowym dotarliśmy do stacji Lublin Główny, skąd czekał nas bardzo krótki, kilkuminutowy przemarsz na pobliski stadion. To co od razu rzucało się w oczy, to olbrzymia mobilizacja policji, która zjechać musiała z całego województwa. Jedyny plus, że obyło się bez prowokacji z ich strony i zupełnie bezproblemowo weszliśmy na stadion. Takie wpuszczanie kibiców na stadiony powinno być wszędzie!

Niedługo później w pobliże stadionu przyjechała cała grupa samochodowa ze stolicy, która również szybko i sprawnie zajęła miejsce w naszym sektorze. To co dało się zauważyć, to przygotowanie miejscowych pod każdym względem na przyjęcie licznej grupy przyjezdnych. Od razu czynne były punkty cateringowe, gdzie serwowano m.in. bigos, a posilić się można było w dość komfortowych, jak na polskie realia, warunkach - były wysokie, wygodne stoły, których możemy pozazdrościć jeśli chodzi o infrastrukturę naszego obiektu.

Stadion wypełniał się z minuty na minutę. Można było spodziewać się co prawda większej liczby osób w lubelskim młynie. Trybuna za bramką zgromadziła co prawda sporo ludzi, ale od razu widać było, którzy z nich wybrali te miejsca z powodu braku wejściówek na pozostałe trybuny, a którzy przyszli dopingować (ci akurat mieli na sobie żółte koszulki). Fani Motoru już parę tygodni wcześniej rozpoczęli internetową zbiórkę pieniędzy na oprawę meczu z Legią - łącznie zebrali ponad 16 tysięcy złotych. Tym bardziej dziwne, że RKS tak mocno przyoszczędził, kupując bardzo słabej jakości race.



Jako pierwsi oprawę zaprezentowaliśmy w sektorze gości. Na "Mistrzem Polski jest Legia" odpalonych zostało sporo stroboskopów, które co nieco zadymiły stadion, ale nie spowodowały przerwy w grze. Motorowcy do prezentacji choreografii zbierali się nieco dłużej i zanim to nastąpiło, ich gracze zdobyli pierwszego gola, który cały stadion - oczywiście oprócz nas - przyjął z olbrzymią radością.



Stracony gol na szczęście nie miał żadnego negatywnego wpływ na nasz doping. A ten w środowy wieczór stał na najwyższym poziomie. "Staruch" od samego początku mobilizował wszystkich, aby ostatni raz w tym roku na wyjazdowym szlaku dali z siebie wszystko i zaprezentowali formę godną Legii.

I tak też było. Śpiewaliśmy równo, głośno i przez bardzo długi czas bez bluzgów pod adresem rywala. Bo choć z Motorem mamy "kosę", to zawsze byli jedną z ekip szanowanych w Warszawie. Często przy okazji meczów z jakąś ekipą "po latach" (w ostatnich kilkunastu latach tak było przy okazji choćby meczów z Arką, Lechią, czy Cracovią, kiedy graliśmy z nimi po wielu latach przerwy) można mówić o sporym "ciśnieniu" pod adresem rywala, tym razem było zupełnie inaczej. I przez około 60 minut z obu stron nie było wzajemnych uprzejmości.



Około 20 minuty lublinianie przystąpili do prezentacji przygotowanej przez siebie oprawy. Najpierw rozciągnęli sektorówkę w barwach, a po kilku minutach na całej trybunie za bramką zaprezentowali racowisko połączone ze stroboskopami i świecami dymnymi w bardzo dobrej liczbie (choć znacznie słabszej jakości). Uzupełnieniem prezentacji były liczne flagi na kijach oraz dwa transparenty - najpierw "Z pasji nie trzeba się tłumaczyć", a następnie udekorowany wstęgą w barwach (przez co stawał się mniej czytelny) "Niech tłumaczą się Ci, którzy jej nie mają". Pirotechnika w sektorze motorowców odpalana była raz za razem, a już pierwsza porcja piro sprawiła, że boisko spowite było siwym dymem, przez co sędzia przerwał spotkanie. Ostatecznie na dobrych 20 minut, a spiker biadolił już o walkowerze oraz by kibice opamiętali się, bowiem Sylwester będzie dopiero za miesiąc. Fakt, że w trakcie prezentacji zza stadionu odpalonych zostało trochę pirotechnicznych wyrzutni. Kiedy piłkarze schodzili przymusowo do szatni, z naszego sektora skandowane były hasła "Je... sędziego, i całą rodzinę jego" oraz "Piłka nożna dla kibiców".



W końcu grajki wróciły na murawę, a my po krótkiej przerwie mogliśmy wrócić do zdzierania gardeł ze zdwojoną mocą. Dwukrotnie w trakcie meczu skandowaliśmy nazwisko obecnego trenera RKS-u, a w przeszłości przez lata związanego z naszym klubem Marka Saganowskiego. W pierwszej połowie najlepiej chyba wychodziła nam pieśń "Za kibicowski trud, za święte barwy Twe...". Do końca pierwszej połowy utrzymywał się korzystny dla gospodarzy wynik. Schodzących do szatni piłkarzy żegnały okrzyki "Legia grać, k... mać!". Kiedy spiker poinformował zebranych, że na trybunach zebrała się rekordowa liczba widzów, z naszej strony poleciało "Przyszliście chamy dlatego, że my tu gramy!".

W drugiej połowie liczyliśmy na odrobienie strat przez piłkarzy, nawet kosztem marznięcia podczas dogrywki. Wszak zdobycie Pucharu Polski to jedyna szansa na europejskie puchary w obecnym sezonie. Inna sprawa, że nie wszystkim było tak zimno i część fanów w naszym sektorze, przez znaczną część drugiej części spotkania dopingowała bez koszulek. Kapitalnie po przerwie wychodziła nam pieśń "Nie poddawaj się, ukochana ma...", śpiewana już po wyrównującym golu Luquinhasa, którego przyjęliśmy z niemałą ulgą.

W pewnym momencie Motor jako pierwszy postanowił ubliżyć, skandując kilka brzydkich haseł pod naszym adresem. W związku z powyższym, nie byliśmy dłużni gospodarzom, odpłacając się m.in. przyśpiewkami "Chcesz być cykorem, trzymaj z lubelskim Motorem" oraz "Pier... cię, lubelski psie".

Później już do samego końca dopingowaliśmy na maksymalnych obrotach, licząc że chociaż na chwilę nasi gracze dopasują się poziomem do fanatyków. Walorów piłkarskich oceniać nie będziemy, ale końcowy gwizdek przyjęliśmy z ulgą - oznaczał on bowiem, że nadal możemy marzyć o podróżach po Europie za naszym klubem w kolejnym sezonie. I marzyć będziemy mogli przez całą przerwę zimową, bowiem ćwierćfinały zaplanowano dopiero na początek marca. Jeśli chodzi o ostatni wyjazdowy mecz w tym roku, to zaprezentowaliśmy naprawdę z bardzo dobrej strony - takie zaangażowanie z naszej strony powinno mieć miejsce za każdym razem.

Tak samo jak po meczu z Jagiellonią, piłkarze nieśmiało zbierali się, aby podejść pod nasz sektor, ale gdy zamiast oklasków usłyszeli "Legia grać, k... mać", szybko zawinęli się na pięcie do szatni. Jeszcze długo będą musieli się starać o odkupienie win, bo to co wyprawiali przez blisko połowę tego sezonu, nie pójdzie w zapomnienie po dwóch wymęczonych wygranych.

Miejscowi podziękowali swoim graczom za walkę i dość szybko opuścili stadion. My również bardzo szybko, jak na wyjazdowe standardy, mogliśmy wyjść z sektora. Po około 30 minutach oczekiwania ruszyliśmy do pociągu, zaś ekipa samochodowa do zostawionych na pobliskim wiadukcie (wyłączonym z użytku na czas meczu) pojazdów. Ze względu na zadymienie murawy i dłuższą, nieplanowaną przerwę w meczu, powrót do Warszawy nastąpił godzinę później niż pierwotnie planowano, a mianowicie ok. 1:30. Wracać w końcu mogliśmy w dobrych humorach, a i parę godzin pozostało na krótki sen przed kolejnym dniem pracy. Jedyne co nie poprawiało nam humorów, to nałożony zakaz wyjazdowy na trzy mecze za ognisko na meczu z Jagiellonią. Tym samym w niedzielę nie będzie nam dane dopingować Legii na stadionie Cracovii, a ponadto odpadną nam wyjazdy do Płocka (przyszły weekend) oraz Lubina (w pierwszy weekend lutego).

W związku z powyższym nie pozostaje nam nic innego jak mobilizacja na nadchodzące spotkania przy Łazienkowskiej, a tych do końca roku zostały trzy. Z czego najbliższy już w czwartek, kiedy walczyć będziemy o wyjście z grupy Ligi Europy ze Spartakiem. Bilety na ten mecz sprzedane zostały już dawno. Ponadto zachęcamy gorąco do wspierania naszych sekcji - najpierw w sobotę na mecz futsalistów (20:00, ul. Gładka 18), a następnie w środę o 18:00, kiedy nasi koszykarze w europejskich pucharach podejmować będą w hali na Bemowie rosyjską Parmę Perm.

P.S. W sektorze gości wywiesiliśmy następujące flagi: "Jesteśmy waszą Stolicą", "Legia to my", "Mińsk Mazowiecki", "Łuków", Otwock", "Dęblin", "Biała-Podlaska", "Siedlce", "Garwolin".

Frekwencja: 14 914
Kibiców gości: 1277
Flagi gości: 9

Autor: Bodziach

Statystyki
Motor Lublin-Legia Warszawa
6strzały14
1strzały celne5
3rzuty rożne6
14faule12
0spalone1
0słupki0
0poprzeczki0
2żółte kartki2
0czerwone kartki0
Oceń legionistów
Komentarze (84)

Farme(L)

Powodem do optymizmu jest Włodar… nie ważne jak, najważniejszy awans i w tym roku już tak zostanie… teraz wymęczyć w niedzielę…

(L)

Uważam, że Skibicki nie powinien już nigdy zagrać w Legii...

Diagnosta

Motor na zimnym wszedł na obroty, zaciągnął olej, zadymił i nie dogonił Warszawy.

Ale dziadostwo

Pudel zabieraj cyrk i gaś światło , strach sie bać co dalej bedzie w lidze tu nawet nie pomoże duet trenerski Guardiola z Zidanem tu trzeba lać aż ruwo spuchną a potem won !

Pino(L)

W obecnej sytuacji każde zwycięstwo będzie wyszarpane. Dobrze, powoli do przodu.

Cyz

Najważniejszy awans. Reszta w tej rundzie nie ma znaczenia. Ale jak Wlodar strzelił to człowiek się uśmiechnął na wspomnienie Nędzy. Niech gra - jest lepszy obecnie od konkurencji + rozumie Josue.

rob bandit

Dawaj Junior dawaj... FORZA LEGIA

155

wyszarpany, nie wyszarpany, drugie zwyciestwo z rzedu :) Brawo ! Tak trzymac (oczywiscie gre poprawic ;))

K(L)AKIER

@Diagnosta: i nastąpił samozaplon ;)

Heh

...dwie bramki Włodarczyk i dwie Lewandowski i Legia ma mistrza Polski!

wkz

Emreli ale on to jest że heej

K(L)AKIER

@(L): Trudno się nie zgodzić z Tobą, chłopak mimo ,że jest młody w takich meczach z 2 ligowcami powinien pokazać polot, trochę techniki, A jego gra to same straty i źle podania, słabe dryblingi i jakieś wrzutki. Może jak przyjdzie nowy trener, to trochę go nakieruje i pomoże mu wskoczyć na wyższy level.

j24

Cieszy wyjście z 0:1 na 2:1. I to tyle z pozytywów. W 1 połowie Legia wyglądała gorzej niż źle. W drugiej trochę lepiej, ale i tak źle. Praktycznie brak sytuacji podbramkowych, atak nie istnieje (co się stało z Emrelim?). Zero pomysłu na ofensywę, tylko w kółko wrzutki w pole karne - gdyby tak policzyć celność tych wrzutek od początku sezonu to wyjdzie chyba nie więcej niż 10%. Ogólnie dramat.
Jedyne światełko w tunelu jakie widzę, to że w przerwie zimowej siłą rzeczy dojdzie do przewietrzenia szatni. Trzeba się jak najszybciej pozbyć większości tego zagranicznego zaciągu, na czele z Emrelim i Johansonem (zdaje się, że to dwie najbardziej toksyczne postacie w drużynie). Zostanie jeszcze kilku graczy o niezłych umiejętnościach, przy których może się ogrywać młodzież. Z tego co jest teraz chleba na pewno nie będzie.

Hehe

@K(L)AKIER: Chłopaki spokojnie toż to jego drugi mecz z rzędu jak nie lepiej co 3 dni rozumiesz co 3 dni, to jak on ma mieć siły do giery i jeszcze może ma zapitalac za dwóch
Pamiętajcie co 3 dni
Nie da sie

skreem

To teraz młodzieżowcem powinien być Włodar. Skibicki ława lub rezerwy i dłuuugie czekanie na kolejną szansę bo na jego grę nie da się patrzeć. Emreli na 3-4 tygodnie też ława, żeby przemyślał swoje zaangażowanie (na meczu i treningach, bo nie wygląda jak ktoś, kto się przykłada).

MIODUSKI OUT !!!!

Pep Golebiewskiola zalatwil zwyciestwo !!!!

Grys

Błagam. Niech Skibicki nie gra. Bede mniej nerwowy podczas oglądania. Cała rodzina podziękuje panu trenerowi. Ktokolwiek.

L

Bez przesady. Normalnie wygrany, tak jak nie raz wygrywa sie ze slabsza druzyna, ktora ci zapieprza caly mecz. W 2 polowie to juz raczej kontrola.

L

@skreem: mogliby grac razem w ataku, a mlodziezowcem i tak jest i bedzie Nawrocki.

Ja

@j24: taaaak, przewietrzenie szatni lekiem na wszystko, ćwiczymy to co okienko. Jedyne, co trzeba w Legii póki co przewietrzyć to gabinety: prezesa, zarządu i tych wszystkich doradców i dyrektorów do spraw absolutnie niczego. Montowanie nowego składu co okienko to brak jakiejkokwiek stabilizacji i przede wszystkim, pomysłu na drużynę. A już pozbywanie się Emrelego (jedynego mobilnego napastnika w składzie, mimo że faktycznie jest pod formą) i jedynego prawego obrońcy stoi w hierarchii jeszcze niżej, niż ten wspomniany brak pomysłu.

Dedi

Mecz był słaby ale w sumie najważniejsze że jest awans, mam nadzieję że losowanie będzie dobre i w 1/4 Olimpia Grudziądz.
Najważniejszy mecz jest 9 grudnia mam nadzieję że poprawią gre bo z taką grą jak dziś nie ogramy Ruskich. Może tego Vitinho z Motoru do LEGII?? Niezły jest. Z Bogusiem można dogadać się po taniości. Emreli chłopie co sie z tobą stało?? Lepszą formę miał z barów lol. He he pozdrawiam L


Single malt

Włodar zbliżony typ napastnika do Pekharta. Raczej bym naszego ogrywał, bo rozwojowy. Emreli to tragedia! Nie wiem co się z tym gościem porobiło? Nadaje się do drużyny rezerw. A patrząc na Motor, to tam w tej drugiej lidze ludzie trochę grają. Pod koniec już rękawami oddychali, to nasi złapali kontrolę jakąś. Ale generalnie to Legia słabizna okropna. Aż zęby bolą, jak się patrzy.

Marcinos

@Hehe: Panowie to jego 24ty mecz w Legii (tylko z WPŁ zagrał 7 minut + 2 minut doliczonego).
Chyba czas zacząć od niego wymagać czegoś więcej, chociaż dawałem mu wcześniej łatkę "młodego nowego w składzie", to teraz już powinien ogarniać. A nie ogarnia...

Legia to My.

Wygranie tego meczu to najważniejsze spotkanie w tym półroczu. Z wiadomych względów. Wcale nie jakiś Spartak. Przedłużenie szans na puchary i jakikolwiek sukces. W marcu kiedy będzie 1/4 to może być inny klub,inna drużyna..

A ponadto Motor z Lublina to kawał jest sk...!!!!
Bracia dzięki też za mocny wyjazd jak na środek tygodnia..

j24

@Ja: Napisałem że przewietrzenie nastąpi siłą rzeczy - sądzę że większość z nich będzie chciała stąd jak najszybciej spie**olić.
Nie napisałem, że Emrelego i Johansona należy się pozbywać z uwagi na poziom sportowy.

Pawlo

Tak jak mówiłem nieudacznik ręcznik Miszta nie grał uffff to wygrana !!!

Trener Bramkarzy

Padaka, tylko wynik zadowala, chciało się Josue, Lukiemu i Włodarowi... Slisz i Skibicki to dni dna.... Znów wygraliśmy na farcie, gdyby Motor w 92 minucie strzelił... byłoby ciężko... Jest niby trener, niby obrońcy , niby pomoc i niby napastnicy.. dramat zjechaliśmy do poziomu 3 ligi.............. Tylko trener zamordysta z autorytetem nas uratuje.. a nie wuefista na ławce

Chyba Kiep

@MIODUSKI OUT !!!!: a tak to sie zgadza ale oczy pekaja od ogladania aż strach myslec co zrobia z nimi ruskie...

Darek

Poziom zbliżony do Motoru.

floyd

Tym, co piszą i myślą: „ważne, ze awans” powiem tylko tyle: myślcie tak dalej, a za chwile będziecie mówić: „ a dobrze, ze tylko 3:0 w plecy”.

Wolfik

Wygraliśmy po ładnych bramkach. Motorkowi zabrakło w drugiej połowie paliwka. Pierwsza częśc do zapomnienia.

Wreszcie odrobiliśmy straty, może bedzie to jakis dobry prognostyk.

Wolfik

@floyd: Wiesz, Kolego - zawsze są jakieś pozytywy.... :) Kwestia jak wysoko wisi poprzeczka. U nas w tej chwili lezy na ziemi....

Ben

@Pawlo : masz racje grał nieudacznik ręcznik gruby (bramka bez reakcji, pusty przelot i asysta drugiego stopnia dla Motoru w jednej z ostatnich akcji) Miszta ma się od kogo uczyć.

Je(L) onki

Na powrocie komentarz edytowany przez braci po szalu;-)gramy jak równy z równym ekipą o dwie ligi niżej , która też średnio przędzie w swoje lidze względem oczekiwań......nwm czy to pozytyw.....ale awans jest.....aaa i ps.kibicowsko motor to ekipa na poziomie ekstraklasy szkoda że od wielu lat w takim mieście i taka ekipa gra na takim gównianym poziomie .....

NARODZINY NOWEJ LEGII!

BRAWO!ZMIENNICY!BRAWO!NAJLEPSI!

Tony

@Grys: święta prawda ????

Olo

Jak nisko upadła Legia, skoro widzę tu zbiorowy orgazm w komentarzach, że Legia ledwo wygrała z zespołem grającym na co dzień dwie ligi niżej i zajmującym w niej miejsce w środku tabeli. Ludzie, ogarnijcie się!

Johny Ony

@NARODZINY NOWEJ LEGII!: jeszcze raz poproszę o numer do dilera.

Matt

@floyd: Dobrze, to oświeć nas, co Ty robisz takiego właściwego żebyśmy mogli pójść Twoimi śladami? Jak Ty budujesz tę świetlaną przyszłość Legii, na której drodze stoimy my - przesadni optymiści?

Nikt się tu nie egzaltuje, każdy wie w jakiej sytuacji jest teraz Legia i po największej serii porażek od przedwojny, cieszymy się nawet z tak nędznego osiągnięcia jakim jest awans do kolejnej rundy PP. Mielibyśmy się cieszyć jakby Legia dziś odpadła, tego chcą prawdziwi kibice, bo wyszłoby na ich? Oczywiście, że wolałbym 7:0 z rezerwowymi w składzie, ale tego nie ma. Jest wymęczone 2:1, ale wolę to niż 0:1, bo tak też mogłoby się skończyć. Dzisiejszy mecz splendoru nam nie przysporzył, ale wstyd to mógł dopiero być.

Farme(L)

@Ben: a niby jak miał zareagować na rykoszet na 5 metrze? Zresztą mam wrażenie, że gdyby nie stopa Nawrockiego to nie wiem czy by to w ogóle w światło bramki poszło. Co do Miszty to mam wrażenie, że od złamania nosa stracił pewność i tu psychika nie dojeżdża, ale mam nadzieję, że ktoś z nim popracuje i się ogarnie.

Po(L)ubiony

@Wolfik: Duży plus za zaanagażowanie większości zespołu. Coraz lepiej też widać, kto chce grać w tej drużynie. Będzie dobrze, ale to potrwa, bo budowa od fundamentów.

Siwy

porównując grę Skibickiego i Sędzikowskiego (którego brutalnie pozbyto sie z Legii) to noc i dzień.Ile bardziej wartosciowym zawodnikiem byłby w Legii Sedzikowski?

Szpic

Wczorajszy mecz dowiódł po raz kolejny, że Pekhart w tym sezonie to jakaś marna atrapa tego zawodnika z poprzedniego. Martins i Skibicki dostosowali się do jego poziomu gry (też nie po raz pierwszy). Za to młody "Włodar" pokazał, że warto stawiać na chłopaków, którym się chce coś dla tego klubu zrobić, bo najemnicy tylko kaskę mają w swoich dyniach.

grzesiek

@Szpic: a fo tu porownywac . Chlolie jak za michniewicza treningow wcale nie bylo moze to dopiero pod koniec rundy bedzie widac reke golebiewskiegoalbo az w nowej rundzie

Łukasz Sz

Jaki wyszarpany co wy piszecie!!! Ten Pan łysy co chodził przy bocznej lini mówi że Legia zdominowała 2 połowę meczu!!! Nie na tym samym meczu byliśmy!!!

Paź Króla Woli

Wlodar Gol Alez Alez... mam nadzieje ze ta piosnka powroci jeszcze kiedys...powodzenia chlopaku.

lucho_83

Bardzo wyrównany mecz. Podobno Mistrz Polski grał z 2 ligową drużyną....

floyd

@Matt: No dobrze, zatem jaśniej: Legia zagrała ponownie tragicznie, bez jakiekolwiek pomysłu w ataku i dramatycznie w obronie. Myślisz, ze coś zmieni się po przerwie zimowej? Mioduski dozna olśnienia i sprowadzi porządnych zawodników, a ci zechcą grać za czapkę gruszek w zespole z dołu tabeli? No oświeć Ty mnie na jakiej podstawie wymęczone fartem zwycięstwo z drugoligowcem ma być powodem do optymizmu?

grzesiek

Boruc w bramce to i zwyciestwo jsst. Oby ze spartakiem rowniez zwycestwo

Yeti

Gra dalej słaba ale liczy się awans. Za to dzięki.

Po(L)ubiony

@Trener Bramkarzy: Dnem dna, to są Mladen i przede wszystkim Emreli! Emreli "gra" dla siebie, nie dla Legii. Won z tym pajacem!

Pawlo

@grzesiek :Masz racje z ręcznikiem Misztą już byśmy byli poza burtą !!! Mam nadzieję że już do końca rundy ława a zimą niech pakuje mandżur i z Legii out ręcznik w bramce nam nie potrzebny nie pamiętam tak słabego bramkarza w Legii , a do Legii godny następca Boruca !!!

AAA

Do Pawlo,Grzesiek: ręcznikożercom môwimy stanowcze nie.

t

Mecz ze strony Legii słaby. Zresztą widziałem kilka meczów Motoru w tej rundzie i naprawdę jest to przeciętny zespół w drugiej lidze. A niektórzy podniecają się awansem. 3 ostatnie meczy ligowe w tym roku pokażą, w którym miejscu Legia jest....

floyd

@Matt: i ja naprawdę nie mam pomysłu co tu dalej robić ( poza tym, ze Mioduski sprzedaje Klub petrodolarom albo Michałowi Świerczewskiemu ;) ) ale widzę ze Legia coraz bardziej się stacza i kompromituje, a ten figurant w lokach ma zamiar płacić Papszunowi 3mln rocznie… zatem za chwile będziemy mieli na liście płac 4 trenerów a Papszun wyleci przy najbliższym kryzysie. Do tego naprawdę nie trzeba być Nostradamusem, to się dzieje od 5 lat na naszych oczach.

Legion

Co w Legii robi jeszcze Skibicki, to ja nie mam pojęcia. Przecież on jest tragiczny. Co mecz to dramat. Jedno wielkie nic. Przepychany jak jakieś dziecko grające z dorosłymi. On nie ma nic, a najlepsze są jego próby strzałów, gdy z reguły pokracznie kiksuje. I to jest nasz największy "talent" z młodych Polaków??!! Ręce opadają. Gdzie jego rówieśnik Muci, a gdzie on...

Luk

@floyd: Oczywiście, że Legia gra poniżej oczekiwań, a kiedy w tym sezonie zagrała na miarę oczekiwań pomijając wyjątki w LE? To zwycięstwo nie było fartowne, wymęczone owszem ale PP rządzi się swoimi prawami i zawsze z zespołami niższych lig gra się tak aby przejść i się za mocno nie zmęczyć. Sprawdzian czy ten zespół wraca na właściwy tor będzie w niedzielę i nie licz na cudowne odrodzenie, polot w grze czy kombinacyjne miłe dla oka akcje. Będzie to kolejny mecz z serii wymęczonych i oby wygranych.

Nick

Mała rzecz, a cieszy: "niemal z podziemi wyrósł"

Przemo

WYJŚCIE W KOSZULKACH Z KONTUZJOWANYMI PIŁKARZAMI BYŁO ŻAŁOSNE ,TYLKO MIODUSKI MÓGŁ TO WYMYŚLIĆ.UPADEK.

:o)

@Legion: Oj, gdyby ręce ci opadły tak nisko, żebyś nie mógł już ich unieść do klawiatury...

JACUNHO

Rafa Benitez jest na wylocie. Może zgodziłby się na tymczasowego u nas.
Oczywiście żartuję, ale może zostało jeszcze coś w kasie do roztrwonienia

dino

Oglądałem ten mecz z sektorów neutralnych wszystko pięknie tylko błagam o jedno
Remisujemy 1-1 z drugoligowcem, a Legioniści: NIE PODDAWAJ SIĘ UKOCHANA MA
Ta pieśń powinna być śpiewana tylko w europejskich pucharach przy słabym wyniku

Wolfik

@floyd: Cóż, masz oczywiscie sporo racji. Pozostaje wierzyć, że w końcu cokolwiek to mózgu własciciela Legii dotrze. Że trzeba komuś zaufac, komuś kto się zna na rzeczy. Zatrudnienie p. Pawła Tomczyka (człowieka Papszuna) jest /byc może/ krokiem w tym włascicwym kierunku.

Nic innego nam nie pozostaje - wiara. Bo tak naprawde nikt z nas nie ma innego wyjscia. A opowiesci "petrodolarach" (rozumiem, że to żart) traktujemy jako bajkę - bo nikt nie zainwestuje powaznego kapitału w 30 ligę europejską. A rodzimy biznes jest za słaby. Zresztą ma teraz inne zmartwienia...

ss

@dino: racja

MK

Dodałbym tylko, że Luquinhas przy akcji bramkowej nie był nieatakowany, tylko balansem ciała zwiódł dwóch obrońców i zrobił sobie miejsce do oddania strzału.

Neutralny

@dino: Masz rację ta pieśń powinna być ewentualnie śpiewana jak Legia przegrywa a często remisuje wcześniej jak wygrywała :) idzie z Żylety Nie poddawaj się!!! Przecież to bez sensu i nie ma żadnej logiki!!!! Zresztą ostatnio w kółko i to samo aż do zrzygu!!!!

konglax

@Nick: Tak, piękne :) Zrobiło mi to kawałek popołudnia :). Cieszę się, że ktoś jeszcze to zauważył.

floyd

@Wolfik: Racja, zakładając ze Mioduski nie popełnia błędów umyślnie. Poza tym, czy naprawdę Papszun za 3mln zl rocznie to jest taki dobry pomysł? Skąd pewność, ze nawet z zaufaniem i błogosławieństwem mioduskiego, Marek da radę w Legii? Niejeden już, gdzie indziej wspaniały, od Stolicy odbił się jak kamyczek :)

Arek

3 słowa do ojca prowadzącego.

Brawo młody Włodar!

Nn

@155: powrót maszyny na mistrzowskie tory

Neutralny

@floyd: Ja nie jestem fanem właściciela klubu jak większość z was!! Panowie nie liczcie nie swoich pieniędzy i się nie martwcie ilu trenerów będzie opłacał właściciel klubu!!! Nie macie wpływu co dalej zrobi!!!! A to tak nie ładnie zaglądać komuś w kieszeń.

Wolfik

@floyd: Czy to dobry pomysł, zweryfikuje życie. Faktem jest, że sposród rodzimych trenerów to raczej najlepszy wybór. W każdym razie Raków ogląda się z przyjemnością w przeciwieństwie do drużyn prowadzonych przez róznych Fornalików, Probierzy czy Stokowców wykreowanych swojego czasu przez media na wielkie gwiazdy trenerskie.

Leon

@floyd: Vuko powiedział że od nowego roku idzie do nowej pracy to zejdzie z listy płac.

JACUNHO

@K(L)AKIER:

A może dać mu szansę i przywrócić go na jego wyjściową pozycję LPO

JACUNHO

A teraz na poważnie:

Praca w Legii? W obecnej sytuacji jak najbardziej. [...] Gdyby byłaby to oferta do końca roku kalendarzowego to mógłbym ją odrzucić, jednak gdybym miał pracować do końca sezonu to podjąłbym się tej pracy - powiedział Leszek Ojrzyński na łamach "Przeglądu Sportowego"

Co wy na to?

Micha(L)

@Przemo: a dlaczego? Ograliśmy was, to siejesz zamęt na naszych stronach i to jest UPADEK

floyd

@Leon: No to zaoszczędzimy całe 6 mcy z jego kontraktu, faktycznie ulga.

floyd

@Neutralny : To nie jest jego kieszeń i to nie jest jego Klub. Reszta wypowiedzi jest tak głupia ze nie chce mi się odnosić.

floyd

@Wolfik: To, ze z Polaków jest najlepszy, to oczywiste. Probierzy i stokowcow nawet nie wspominajmy. Ja uważam jednak, ze za takie pieniądze możemy mieć bardzo dobrego trenera obcokrajowca, sprawdzonego, doświadczonego i z sukcesami. Takiego, którego Legia i Warszawa nie pozbawi potencjału i umiejętności.
Cały czas uważam, ze najlepsza piłkę od czasów Leszka Pisza i Jerzego Podbroznego Legia grała za Berga ( oprócz późnego Berga, ale to już temat na inny post).

Basior

Ja troche z innej beczki. Otoz, interesuje mnie ocena przedluzania meczu, (kto to ustala i jak to wylicza?) wskutek roznego rodzaju zawirowan. Wroce do srodowego meczu Legii z Motorem. Pierwsza polowe meczu sedzia przedluzyl o 8 minut gdzie oficjalny komunikat glosil ze przerwa w grze z powodu zadymienia boiska wynosila okolo(prawie) 20 minut. Pytam sie wiec, co sie stalo z 12 minutami?, dlaczego nie przedluzono tej polowy o 20 minut? Mysle, ze powinien obowiazywac faktyczny czas grania, wtedy nie byloby grania na czas i poleganiu na rzetelnej ocenie czasu przez sedziego. Po prostu; nikt nikomu by laski nie robil.

Obserwator

No to może potypujmy kogo Legii wylosować i dlaczego Olimpie Grudziądz? :)

Ja

@konglax: tak. Zauważyłem, doskonałe! Autor ma talent do podobnych ;)

Micha

@Obserwator: Dlatego, żeby nie wpier...lić Lechowi już w 1/4 finału

L

@Basior: Masz rację, niestety polscy sędziowie to jest dramat i robią co chcą. Jak ma dobry humor doliczy więcej a jak zły to mniej. Konsekwencji w tym nie ma żadnej.

Dodaj komentarz:

autor:

e-mail:

treść:

Serwis Legionisci.com nie ponosi odpowiedzialności za treść powyższych komentarzy - są one niezależnymi opiniami czytelników Serwisu. Redakcja zastrzega sobie prawo usuwania komentarzy zawierających: wulgaryzmy, treści rasistowskie, treści nie związane z tematem, linki, reklamy, "trolling", obrażające innych czytelników i instytucje.
Czytelnik ponosi odpowiedzialność za treść wypowiedzi i zobowiązuje się do nie wprowadzania do systemu wypowiedzi niezgodnych z Polskim Prawem i normami obyczajowymi.

© 1999-2022 Legionisci.com - niezależny serwis informacyjny o Legii Warszawa. Herb Legii, nazwa "Legia" oraz pozostałe znaki firmowe i towarowe użyte zostały wyłącznie w celach informacyjnych.