fot. Woytek / Legionisci.com
REKLAMA

Z obozu rywala

Zagłębie przed meczem z Legią. Zima, czas zmian

Maciej Frydrych, źródło: Legionisci.com

W piątek legioniści wracają do zmagań ligowych, a ich pierwszym rywalem będzie Zagłębie Lubin. Co powinniście wiedzieć o najbliższym przeciwniku Legii? Zapraszamy do lektury.

Oba zespoły rywalizowały ze sobą bardzo niedawno, bo 15 grudnia ubiegłego roku. Było to spotkanie drużyn, które zaliczyły spory zjazd względem sezonu 2020/21. Grały znacznie poniżej oczekiwań, jednak ostatecznie to podopieczni Aleksandara Vukovicia zwyciężyli 4-0. Lubinianie prezentowali się słabo, przede wszystkim w defensywie, co widać było przez całą rundę jesienną. Zagłębie straciło aż 36 bramek, co jest najgorszym wynikiem w ekstraklasie (tyle samo stracił Górnik Łęczna). Wysoka przegrana z mistrzem Polski dolała oliwy do ognia, przez co z posadą trenera pożegnał się Dariusz Żuraw. Kilka dni później nowym-starym szkoleniowcem lubinian został Piotr Stokowiec, który wcześniej z zespołem związany był od maja 2014 roku do listopada 2017 roku. Wówczas Stokowiec radził sobie co najmniej dobrze - zagrał w eliminacjach do europejskich pucharów. Wypromował także wielu młodych zawodników, którzy teraz grają w lepszych klubach europejskich, mowa między innymi o Krzysztofie Piątku czy Jarosławie Jachu.

Zagłębie przerwę zimową spędziło na 14. miejscu w tabeli z przewagą czterech punktów nad strefą spadkową. Lubinianie przegrali aż jedenaście meczów, co jest drugim najgorszym wynikiem. Więcej porażek poniosła jedynie Legia, która 13 razy musiała uznać wyższość swoich przeciwników. Przede wszystkim końcówka rundy w wykonaniu Zagłębia była kluczowa. "Miedziowi" z jedenastu spotkań ligowych wygrali zaledwie jedno - 2-1 z Wisłą Kraków. Zespołowi z Dolnego Śląska zaczęło zaglądać w oczy widmo spadku, a pomóc w utrzymaniu mają nowi gracze.



Defensywa lubinian grała poniżej oczekiwań. Bardzo możliwe, że z marszu do pierwszego składu wskoczy więc dwóch nowych stoperów: 29-letni Bartosz Kopacz i 22-letni Aleks Ławniczak. Pierwszy z nich wraca na "stare śmieci", gdyż piłkarzem Zagłębia był w latach 2017-2020. Wtedy był podstawowym zawodnikiem "Miedziowych", ale latem 2020 roku przeniósł się do Lechii Gdańsk. Kopacz w Gdańsku ciągle był pod grą - w tym sezonie rozegrał 16 spotkań. Jego nowy kolega z defensywy jest o siedem lat młodszy i zdecydowanie mniej doświadczony. Ławniczak od najmłodszych lat związany był z Wartą Poznań, choć zaliczył również roczny epizod z Miedzi Legnica. W tym sezonie 22-latek w barwach zespołu z Poznania rozegrał 13 meczów. Z pewnością nie jest to wymarzony środek obrony "Miedziowych", jednak zmiany były konieczne.

Ciekawie wygląda nowy pomocnik Zagłębia, 30-letni Aleksandar Šćekić. Czarnogórzec był zawodnikiem m.in. tureckiego Gençlerbirliği SK oraz serbskiego Partizana Belgrad. Właśnie z "czarno-białymi" sięgał po krajowy puchar w roku 2019, grał w Lidze Konferencji czy wcześniej w Lidze Europy. Šćekić jest doświadczonym zawodnikiem, a w swojej karierze rywalizował między innymi z angielskim Manchesterem United. W barwach Partizana Belgrad rozegrał 133 mecze, w których strzelił 12 goli i zanotował dziewięć asyst. Jest on również reprezentantem swojego kraju, a w narodowym trykocie wystąpił 29 razy. Co ciekawe, w 2017 roku w ramach eliminacji mistrzostw Europy mierzył się z reprezentacją Polski. Czarnogórcy przegrali wówczas 1-2. Doświadczenie na arenie międzynarodowej zaliczył również czeski snajper Martin Dolezal. 31-latek dotychczas rywalizował w swojej rodzimej lidze, gdzie reprezentował barwy między innymi FK Jabloneca czy Sigmy Ołomuniec. W czeskiej ekstraklasie rozegrał 271 meczów, w których strzelił 84 gole oraz zanotował 25 asyst. W rundzie jesiennej sezonu 2021/22 reprezentował barwy FK Jablonec, którego był kapitanem. W tym sezonie Dolezal rozegrał aż 27 meczów, a wraz ze swoim zespołem grał również w Lidze Konferencji. Dodatkowo rywalizację między słupkami ma wzmocnić 34-letni Jasmin Burić. Bośniak ostatnie pół roku był bez klubu, a wcześniej przez dwa lata reprezentował barwy izraelskiego Hapoelu Haifa. Przez ponad rok Burić był podstawowym golkiperem drużyny z Izraela, jednak później złapał kontuzję, a następnie został wygryziony ze składu. Bramkarz, wcześniej związany z Lechem Poznań, raczej nie wskoczy do pierwszego składu, a będzie jedynie konkurentem dla Dominika Hładuna. Jeśli chodzi o zawodników, którzy opuścili drużynę, to nie byli gracze z podstawowego składu. Lorenco Simić odszedł do włoskiego drugoligowego Lecce. Ian Soler i Aleksandar Pantic rozwiązali kontrakt za porozumieniem stron.



Zagłębie, jak prawie wszystkie polskie ekipy, do rundy wiosennej przygotowywało się w Turcji. W meczach sparingowych najpierw zwyciężyli 1-0 z rumuńską FC Voluntari, a następnie 2-1 z wiceliderem azerskiej ekstraklasy FK Gabalą. W meczu z "Radarami" popisał się 22-letni Kacper Chodyna, który dwukrotnie trafiał do siatki rywali. W trzecim sparingu "Miedziowi" ponownie wygrali 2-1, tym razem nie dając szans ukraińskiej FK Oleksandrii. Ostatnie dwie towarzyskie potyczki to ponownie zwycięstwa Zagłębia: 3-1 z serbskim FK Metalac 1961 i 1-0 z ukraińskim FK Polissia Żytomierz. Podopieczni Piotra Stokowca zwyciężyli we wszystkich grach sparingowych.

Postacie drużyny

Z pewnością najbarwniejszą postacią z Lubinie jest 23-letni Patryk Szysz, o którego od dłuższego czasu ubiega się Legia. Jest to kluczowy piłkarz, którego kontrakt z Zagłębiem dobiega końca. Szysz w tym sezonie jest najlepszym strzelcem swojego zespołu, a na koncie ma pięć trafień i dwie asysty. Bardzo ważnym ogniwem z pewnością jest 30-letni Filip Starzyński, który w rundzie jesiennej trzykrotnie wpisał się na listę strzelców, a dodatkowo zanotował dwie asysty. Liderem w defensywie może być wcześniej wspomniany Kopacz, jednak z jego oceną będziemy musieli trochę poczekać.



Legioniści z Zagłębiem mierzyli się 72 razy. Górą byli 37 razy (ok. 51%), za to wyższość lubinian uznali 14-krotnie (ok. 20%). Remis padał 21 razy (29%). Bilans bramkowy to 109-62 na korzyść warszawiaków. Ostatnie trzy rywalizacje obu ekip to trzy zwycięstwa mistrzów Polski. Najpierw w październiku 2020 roku warszawiacy wygrali 2-1, a następne dwa spotkania zakończyły się wynikiem 4-0.


REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (2)

+dodaj komentarz
ZWP - 04.02.2022 / 20:11, *.cyfrowypolsat.pl

Za pół godziny rozpocznie się proces zderzania oczekiwań z rzeczywistością boiskową. Nie zgaduję jak będzie. Ale żyję nadzieją, że Vuko nie zmarnował danego mu czasu. Na razie poznaliśmy składy. Zobaczymy, co każdy z nich wart jest. Ten mecz da odpowiedź na pytanie, czy zasadnie albo bezpodstawnie jestem optymistą i słusznie ufam panom Jackowi i Vuko, że wiedzą co robią.

odpowiedz
Marcin - 04.02.2022 / 06:45, *.tpnet.pl

Optymistycznie podchodzę do tego meczu. Tylko że sam przedmeczowy optymizm nie wystarczy do tego by zdobyć Lubin. Grajki muszą wyjść gryźć piach i fruwać na boisku przez 90 minut z determinacja i zaangażowaniem tylko kłopot jest taki że w rundzie jesiennej w lidze tego brakowało kompletnie i obawiam się że jak to ostatnio bywało przeciwnikom będzie bardziej zależało i ograją nas. Ponoć wiara czyni cuda a zatem wierzę że będzie w Lubinie wygrana....

odpowiedz
Serwis Legionisci.com nie ponosi odpowiedzialności za treść powyższych komentarzy - są one niezależnymi opiniami czytelników Serwisu. Redakcja zastrzega sobie prawo usuwania komentarzy zawierających: wulgaryzmy, treści rasistowskie, treści nie związane z tematem, linki, reklamy, "trolling", obrażające innych czytelników i instytucje.
Czytelnik ponosi odpowiedzialność za treść wypowiedzi i zobowiązuje się do nie wprowadzania do systemu wypowiedzi niezgodnych z Polskim Prawem i normami obyczajowymi.
© 1999-2022 Legionisci.com - niezależny serwis informacyjny o Legii Warszawa. Herb Legii, nazwa "Legia" oraz pozostałe znaki firmowe i towarowe użyte zostały wyłącznie w celach informacyjnych.