2021-09-19 | Legia Warszawa - Górnik Łęczna, Ernest Muci, gol - fot. Kamil Marciniak / Legionisci.com
REKLAMA

Z obozu rywala

Górnik przed meczem z Legią. Królowie końcówek

Maciej Frydrych, źródło: Legionisci.com

W środę o godzinie 20:45 legioniści przy Łazienkowskiej 3 rozegrają ćwierćfinałowy mecz Pucharu Polski z Górnikiem Łęczna. Zebraliśmy garść informacji o najbliższym przeciwniku.

Beniaminek sezon rozpoczął bardzo słabo, przez co wielu skazywało go na spadek do 1. ligi. Po szesnastu kolejkach łęcznianie zajmowali ostatnie miejsce w ligowej tabeli, a na swoim koncie mieli zaledwie jeden wygrany mecz. Przełamanie nastąpiło w grudniu, gdy ekipa Kamila Kieresia pokonała Jagiellonię Białystok 2-1. Dodatkowo w ostatnich dwóch spotkaniach roku 2021 Górnik zgarnął pełną pulę punktów, zwyciężając z 2-0 z Cracovią oraz 2-1 z Zagłębiem Lubin. Szkoleniowiec Górnika został nagrodzony nagrodą trenera miesiąca w ekstraklasie. Ostatecznie "Zielono-czarni" wyszli ze strefy spadkowej i zimę spędzili na bezpiecznym 15. miejscu. Pomimo problemów w lidze, które towarzyszyły im przez większość rundy, dobrze radzili sobie w Pucharze Polski. W 1/32 finału łęcznianie po dwóch bramkach w samej końcówce spotkania wygrali 2-1 z drugoligowym Górnikiem Polkowice. Na następnym pucharowym szczeblu po rzutach karnych odprawili pierwszoligową Miedź Legnica. Warto dodać, że Górnik ponownie uratował wynik w samej końcówce, a dokładniej zrobił to Przemysław Banaszek, który w doliczonym czasie gry wyrównał stan meczu i tym samym doprowadził do dogrywki. W 1/8 mierzyli się z Koroną Kielce, która wyszła na prowadzenie. Łęcznianie straty zaczęli odrabiać nieco ponad 20 minut przed końcem meczu, a awans swojej drużynie w 82. minucie zapewnił Bartosz Śpiączka. Górnik nie zwalniał tempa na początku 2022 roku. Na start łęcznianie zremisowali z Wartą Poznań 1-1, a następnie podzielili się punktami ze Śląskiem Wrocław (1-1) oraz Wisłą Kraków (0-0). W miniony weekend zespół z województwa lubelskiego pokonał Stal Mielec 2-0.



Górnik nie był kluczowym klubem na rynku transferowym. Do Łęcznej trafił 32-letni Hiszpan Jonathan de Amo, który ostatnio reprezentował barwy Stali Mielec. Stoper swoją przygodę z piłką rozpoczął w Hiszpanii, jednak reprezentował kluby tylko z trzeciego szczebla rozgrywkowego. Latem 2013 roku trafił do Widzewa Łódź, ale po roku wrócił na Półwysep Iberyjski, a dokładniej do drugiego zespołu Celty Vigo. W barwach łódzkiego klubu rozegrał 15 spotkań. Po dwóch latach wrócił do Polski. De Amo reprezentował Miedź Legnica, Stal Mielec, Termalikę Bruk-Bet Nieciecza, a później wrócił do zespołu z Mielca. W tym sezonie był ważnym ogniwem Stali, rozegrał 16 meczów, w których strzelił jednego gola.
Drugim stoperem, którego ściągnęli łęcznianie jest 30-letni Brazylijczyk Gerson, który dysponuje bardzo bogatym CV. Obrońca w swojej karierze występował aż w dziesięciu państwach na trzech kontynentach! Gerson grał w Brazylii, Holandii, Hiszpanii, Austrii, Węgrzech, Rumunii, Polsce, Korei Południowej, Litwie oraz Japonii. Swego czasu Brazylijczyk reprezentował barwy młodzieżowego zespołu holenderskiego PSV Eindhoven, hiszpańskiego Atletico Madryt czy seniorskiej ekipy węgierskiego Ferencvárosa. Najwięcej meczów w swojej karierze rozegrał w polskiej ekstraklasie, w barwach Lechii Gdańsk i Górnika Łęczna. W zielono-czarnych barwach przebywał na wypożyczeniu w sezonie 2016/17, podczas którego rozegrał 24 mecze, strzelił jednego gola i zanotował jedną asystę. Defensywę wzmocnił również rodak de Amo, 27-letni Rubén Lobato. Dotychczas Hiszpan reprezentował wyłącznie kluby ze swojego kraju i to na trzecim szczeblu rozgrywkowym. W zeszłym sezonie wraz z Burgos CF awansował do drugiej ligi hiszpańskiej. Jesienią Lobato nie miał klubu. Warto dodać, że Górnik nie osłabił znacznie swojej kadry, gdyż z klubu odeszli piłkarze, którzy nie dostawali zbyt wielu szans na grę.



Postacie drużyny

Bezapelacyjnym liderem Górnika jest były legionista, 36-letni Janusz Gol. Z początku pomocnik nie prezentował najwyższej formy, jednak złapał wiatr w żagle. Aktualnie Gol ma na swoim koncie trzy trafienia i jest bardzo ważnym ogniwem w zespole z Łęcznej. Drugą gwiazdą naszego najbliższego rywala jest 30-letni Bartosz Śpiączka, który w lidze strzelił dziesięć goli, dzięki czemu jest piątym najlepszym strzelcem w Ekstraklasie.

Legioniści z łęcznianami mierzyli się 19 razy. Legia zwycięsko z tych pojedynków wychodziła jedenastokrotnie (ok. 58%), przegrywała cztery razy (21%), tyle samo razy padał remis (21%). Bilans bramkowy to 37-15 na korzyść warszawiaków. Warto zaznaczyć, że Legia z Górnikiem przy Łazienkowskiej ostatni raz przegrała na początku czerwca 2007 roku. Wtedy łęcznianie pokonali legionistów 2-0. Za to w Pucharze Polski taki mecz miał miejsce w grudniu 2019 roku, kiedy Legia zwyciężyła 2-0. W tym sezonie obie ekipy spotkały się 9 września zeszłego roku, a mistrz Polski zwyciężył z beniaminkiem 3-1. Jedyną bramkę dla Górnika strzelił Bartosz Śpiączka.


REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (4)

+dodaj komentarz
Lamborghini - 01.03.2022 / 23:53, *.play-internet.pl

Vuko tylko nie wystawiaj czereśniaka Slisza bo będzie po meczu. To drugi Miszta grabarz Legii.

odpowiedz
Olomanolo - 01.03.2022 / 20:56, *.206.239

wISŁA odpadła z PP - czekamy kto następny

odpowiedz
Bodo70 - 01.03.2022 / 17:38, *..

A dlaczego nie pisać o Golu? Legia mogła go mieć, gdy latem zeszłego roku, po powrocie z Rumunii krótko trenował w LTC, bodajże z rezerwami. Pewnie przystałby na niewysoki kontrakt na Ł3 do końca sezonu, ale nikt się nim nie zainteresował. Dziś byłby jak znalazł, choćby wobec fatalnej formy Slisza. W Łęcznej Gol trzyma całą grę Górnika w środkowej strefie, ostatnio strzelił pięknego gola z przewrotki. Oglądałem mecz jutrzejszego rywala ze Stalą Mielec i jestem przekonany, że czeka Legię trudne zadanie. Górnik to zespół, który okrzepł: nieźle zorganizowany, waleczny i dobrze biegający - w przeciwieństwie do naszych. Na pewno trzeba będzie włożyć dużo sił i umiejętności, żeby go pokonać

odpowiedz
AdamJ - 01.03.2022 / 17:01, *.chello.pl

Proszę, tylko nie piszcie, że Janusz Gol (allez, allez) powinien wrócić do Legii.

odpowiedz
Serwis Legionisci.com nie ponosi odpowiedzialności za treść powyższych komentarzy - są one niezależnymi opiniami czytelników Serwisu. Redakcja zastrzega sobie prawo usuwania komentarzy zawierających: wulgaryzmy, treści rasistowskie, treści nie związane z tematem, linki, reklamy, "trolling", obrażające innych czytelników i instytucje.
Czytelnik ponosi odpowiedzialność za treść wypowiedzi i zobowiązuje się do nie wprowadzania do systemu wypowiedzi niezgodnych z Polskim Prawem i normami obyczajowymi.
© 1999-2022 Legionisci.com - niezależny serwis informacyjny o Legii Warszawa. Herb Legii, nazwa "Legia" oraz pozostałe znaki firmowe i towarowe użyte zostały wyłącznie w celach informacyjnych.