REKLAMA

Legioniści na mundialu: Dariusz Dziekanowski

Tomek Janus, źródło: własne - Wiadomość archiwalna

Jeden z największych talentów w historii polskiej piłki, choć można śmiało powiedzieć, że nie do końca zrealizowany. Rodowity warszawiak, który wzbudził sensację przechodząc do Widzewa Łódź. Najlepsze spotkania rozegrał jednak w barwach warszawskiej Legii. W 1986 r brał udział w Mistrzostwach Świata w Meksyku.
Dariusz Dziekanowski to postać, o której można by pisać praktycznie bez końca. Swą karierę rozpoczynał w warszawskich klubach, by latem 1983 r. stać się bohaterem sensacyjnego transferu do Widzewa za 21 mln zł. Szokująca wówczas kwota wywołała zatrzęsienie komentarzy, a oburzeni dziennikarze przeliczali, ile małych fiatów mógłby za te pieniądze kupić sobie zwykły człowiek. W mieście włókniarzy „Dziekan” nie zagrzał zbyt długo miejsca. Przeniósł się do Legii, a swój pobyt w Łodzi skwitował słowami, które przeszły do historii: „Łódzkie powietrze mi zaszkodziło i kiedy tylko mijam tabliczkę z napisem Warszawa, natychmiast otwieram okno samochodowe, aby nasycić się świeżym powietrzem”. Dziekanowskiego za te słowa znienawidzono w Łodzi, a z otwartymi ramionami przyjęli go kibice w Warszawie.

W 1986 r. Dziekanowski znalazł się w kadrze jadącej na mundial do Meksyku. Pierwsze spotkanie (Polska – Maroko 0:0) „Dziekan” rozpoczął w wyjściowej jedenastce. Nie było to jednak dobry mecz w wykonaniu Polaków. W 56. minucie zawodnik Legii powędrował na ławkę, a jego miejsce zajął Jan Urban. Po słabym początku mundialu trener Antoni Piechniczek, zadecydował, że drużyna potrzebuje świeżej krwi. Pozycja Dziekanowskiego była jednak niezagrożona i w spotkaniu z Portugalczykami (1:0) ponownie wystąpił od pierwszej minuty. Tym razem na boisku przebywał przez cały mecz. W 68. minucie zaliczył asystę przy bramce Włodzimierza Smolarka. Jak się później okazało, było to jedyne trafienie biało-czerwonych w Meksyku. Dobry występ „Dziekana” przeciwko Portugalii doceniono w Polsce. „Z minuty na minutę był coraz bardziej widoczny. Nie unikał walki, a ma też udział w zwycięskiej bramce. Ostatnie podanie do Smolarka było przecież jego autorstwa” – donosił w pomeczowej relacji „Przegląd Sportowy”. Sam zawodnik też był zadowolony ze swojego występu. „Z minuty na minutę czułem się coraz lepiej. Cieszę się, że mam jakiś udział przy bramce. To nasze wspólne dzieło” – mówił po meczu.

Mniej zadowolony Dziekanowski był po meczu z Anglią (0:3). Co prawda ponownie zagrał całe spotkanie, ale bohaterem spotkania był Gary Lineker, który zdobył trzy bramki. Jeszcze gorzej było w II rundzie. Polska, choć zagrała przyzwoicie, została rozbita przez ekipę Brazylii 0:4 i musiała wracać do domu. W spotkaniu tym 90 minut na murawie spędził „Dziekan”. Podobnie jak cały zespół nie mógł być jednak zadowolony. Jego występ został skomentowany w „Przeglądzie Sportowym” następująco: „Szczególnie denerwował zabłąkany niczym we mgle Dziekanowski. Nie było wiadomo, czy ma on pozbawiać przeciwników chęci do ataku, czy sam inicjować akcje ofensywne”.

W Legii Warszawa Dariusz Dziekanowski grał do 1989 r. do historii przeszedł jako autor najszybszego hat-tricku w Polsce. 7 maja 1988 r. potrzebował tylko czterech minut, by trzykrotnie pokonać bramkarza Olimpii Poznań. W 1988 r., z 20 bramkami na koncie, został też królem strzelców. Rok później przeniósł się do Celticu Glasgow. Jesienią 1993 r. powrócił jednak do Warszawy. Koszulkę z „elką” na piersi założył jednak tylko sześć razy. Opuścił stołeczny klub, gdyż nie mógł się porozumieć z trenerem Pawłem Janasem. Jednak dzięki sześciu spotkaniom z jesieni 1993 r., „Dziekan” został Mistrzem Polski w sezonie 1993/94. W barwach Legii wystąpił w 134 meczach, w których strzelił 59 bramek.

Karierę piłkarską zakończył jesienią 1996 r. w Polonii Warszawa. Od 2002 r. pracuje w Polskim Związku Piłki nożnej, gdzie zajmuje się szkoleniem reprezentacji juniorów U-17. Należy do Klubu Wybitnego Reprezentanta.

REKLAMA
REKLAMA
© 1999-2022 Legionisci.com - niezależny serwis informacyjny o Legii Warszawa. Herb Legii, nazwa "Legia" oraz pozostałe znaki firmowe i towarowe użyte zostały wyłącznie w celach informacyjnych.