Maik Nawrocki - fot. Woytek / Legionisci.com
REKLAMA

Pod lupą LL! - Maik Nawrocki

Kamil Dumała, źródło: Legionisci.com

Pod nieobecność Artura Jędrzejczyka w pierwszym składzie, do pierwszej „jedenastki” wskoczył Maik Nawrocki. Postanowiliśmy sprawdzić, jak młody zawodnik się spisał w meczu z Rakowem.

Wyprowadzenie piłki
Przy ocenie Nawrockiego zacznijmy od kwestii wyprowadzania piłki. W 20. minucie spotkania bardzo dobrze wyszedł spod pressingu przeciwników, zagrał piłkę do Josué, który został sfaulowany. Pod koniec pierwszej odsłony gry wszedł w niepotrzebną walkę bark w bark przy linii bocznej i zamiast dokładnie zagrać do swojego kolegi z zespołu, podał tuż pod nogi przeciwnika. Kilka minut po wznowieniu gry w drugiej połowie źle chciał wyprowadzić atak swojego zespołu i w środkowej strefie stracił piłkę na rzecz Iviego Lopeza, którego uderzenie wybronił na szczęście Kacper Tobiasz. W 70. Nawrocki próbował dłuższą piłką uruchomić atak legionistów, ale jego podanie było niecelne i trafiło pod nogi bramkarza Rakowa.



Dobre interwencje
To co dobrze wychodziło w przypadku 21-letniego zawodnika, to próby blokowania przeciwników na własnej połowie oraz większość przecięć piłek. Już w pierwszych minutach meczu dobrze zablokował jednego z rywali i nie dał dojść mu do piłki. W 38. minucie po dośrodkowaniu w pole karne Legii, bardzo dobrze wyskoczył w powietrze, wyprzedzając Gutkovskisa i wybijając piłkę głową poza obręb własnej bramki. Tuż po przerwie dobrze powalczył z Mateuszem Wdowiakiem i nie pozwolił mu na oddanie strzału. Po chwili powstrzymał Gutkovskisa, a w 73. minucie wślizgiem w ostatniej chwili wybił piłkę spod nóg Iviego Lopeza. Tuż przed nawałnicą w ostatnich minutach w wykonaniu Rakowa jeszcze dwukrotnie bardzo dobrze się spisał. Najpierw w 76. minucie powstrzymał w polu karnym Iviego, a dwie minuty później zablokował uderzenie Fabiana Piaseckiego.

Błędy przy bramkach?
Po meczu z Rakowem powstały opinie, że maczał palce w stracie dwóch bramek. Prześledziłem dokładnie wszystkie trzy stracone bramki w drugiej połowie i po kolei ocenię zachowanie Nawrockiego. Przy bramce na 0-2 oczywiście dostał piłkę obok siebie i zbyt późno zareagował, nie dobiegając do Bartosza Nowaka, który podwyższył prowadzenie Rakowa. Jednak w tej sytuacji najbardziej winiłbym Patryka Sokołowskiego i jego niezrozumiałe przepuszczenie piłki przy własnym polu karnym. Jednak inaczej sytuacja wygląda przy bramce na 0-3 i 0-4. Przy pierwszej pozwolił piłce wejść w „kozioł”, przez co łatwiejsze zadanie miał Piasecki, a utrudnione Augustyniak, który dodatkowo przegrał pojedynek z napastnikiem. Przy ostatniej bramce natomiast Nawrocki jako jedyny został na własnej połowie i nie udało się złapać na „spalonego” graczy Rakowa, którzy mieli ułatwione zadanie. Najbardziej winiłbym młodego gracza przy trzecim golu, gdzie nie wyskoczył do piłki i źle obliczył tor lotu piłki.

Maik Nawrocki
Minuty: 90
Gole: 0
Asysty: 0
Strzały/celne: 0
Liczba podań / celne: 66 / 60
Podania kluczowe: 0
Dośrodkowania / celne: -
Dryblingi / udane: 0
Odbiory: 0
Żółte kartki: 0

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (1)

+dodaj komentarz
Zibi50 - 14.09.2022 / 13:59, *.centertel.pl

Zgadzam się z Papszunem,Marciniak w każdym meczu Raków vs L dyktuje karnego a

odpowiedz
Serwis Legionisci.com nie ponosi odpowiedzialności za treść powyższych komentarzy - są one niezależnymi opiniami czytelników Serwisu. Redakcja zastrzega sobie prawo usuwania komentarzy zawierających: wulgaryzmy, treści rasistowskie, treści nie związane z tematem, linki, reklamy, "trolling", obrażające innych czytelników i instytucje.
Czytelnik ponosi odpowiedzialność za treść wypowiedzi i zobowiązuje się do nie wprowadzania do systemu wypowiedzi niezgodnych z Polskim Prawem i normami obyczajowymi.
© 1999-2022 Legionisci.com - niezależny serwis informacyjny o Legii Warszawa. Herb Legii, nazwa "Legia" oraz pozostałe znaki firmowe i towarowe użyte zostały wyłącznie w celach informacyjnych.