fot. Piotr Kucza / FotoPyK
REKLAMA

MŚ 2022: Holandia i Argentyna w ćwierćfinale

Mikołaj Ciura, Bartek Kuciński, źródło: Legionisci.com

Zakończyły się pierwsze mecze 1/8 finałów Mistrzostw Świata. Holendrzy po dobrej grze poradzili sobie z Amerykanami i są pierwszą drużyną, która awansowała do 1/4. W drugim spotkaniu Argentyńczycy zwyciężyli 2-1 z Australią i to oni będą ćwierćfinałowymi rywalami Holendrów.



Holandia 3–1 (2-0) USA
10’ 1-0 Memphis Depay
45+1’ 2-0 Daley Blind
76’ 2-1 Haji Wright
81’ 3-1 Denzel Dumfries

Spotkanie dobrze i odważnie zaczęli Amerykanie. W 3. minucie po zaskakującym podaniu między obrońców, sam na sam z bramkarzem wyszedł Christian Pulisic, ale fantastycznie interweniował Andries Noppert. Wynik w 10. minucie otworzyli jednak reprezentanci „Oranje”. Ładną drużynową akcję zakończyło podanie Denzela Dumfriesa na skraj pola karnego do Memphisa Depaya, a on mocnym strzałem pokonał golkipera. W dalszej fazie piłkę wciąż częściej kontrolowali Amerykanie, lecz bez pomysłu. Holendrzy spokojnie ich neutralizowali i czyhali na kontrataki. W 42. minucie dobrze do strzału z półwoleja złożył się Timothy Weah, jednak paradą wykazał się bramkarz. W ostatniej akcji pierwszej części, Holendrzy zdobyli bramkę do szatni, po identycznym rozegraniu, co przy pierwszej bramce.

Po przerwie gra wyglądała dość podobnie. W 49. minucie było blisko bramki kontaktowej dla USA, jednak interwencja bramkarza i wybicie defensora z linii bramkowej uratowało Holandie. Chwilę później po kolejnej centrze Dumfriesa, mógł paść gol samobójczy, ale instynktownie odbił piłkę Matt Turner. W 54. minucie dobry indywidualny rajd wykonał Giovanni Reyna, wyłożył podanie do Westona McKenniego, ale pomocnik minimalnie spudłował. W 61. minucie piękny strzał z daleka oddał Depay, a piłkę ponad poprzeczkę wybił Turner. W 72. minucie dwoma świetnymi interwencjami popisał się Amerykański bramkarz, najpierw po strzale Teuna Koopmeinersa, a potem po dobitce z bliska Depaya. W 76. minucie Amerykanie wrócili do żywych. Dobre podanie z prawej strony dał Pulisic, piłka doszła do Hajiego Wrighta, a ten w ekwilibrystyczny i zarazem szczęśliwy sposób trafił do siatki. W 81. minucie Dumfries do wcześniej zdobytych dwóch asyst dołożył bramkę dobijającą Stany Zjednoczone. Całkowicie niepilnowany wbiegł w pole karne i wykończył dośrodkowanie z lewej strony. Amerykanie do końca walczyli o zmniejszenie wymiarów porażki, ale nie udało im się to i to oni pożegnali się z turniejem.

Holandia: 23. Andries Noppert – 22. Denzel Dumfries, 2. Jurrien Timber, 5. Nathan Ake (90+3' 3. Matthijs de Ligt), 4. Virgil van Dijk, 17. Daley Blind – 15. Marten de Roon (46’ 20. Teun Koopmeiners), 21. Frenkie de Jong, 14. Davy Klaassen (46’ 7. Steven Bergwijn) – 10. Memphis Depay (82’ 25. Xavi Simons), 8. Cody Gakpo (90+3' 19. Wout Weghorst)
Trener: Louis van Gaal

USA: 1. Matt Turner – 2. Sergino Dest (75’ 22. Andre Yedlin), 13. Tim Ream, 3. Walker Zimmerman, 5. Antonee Robinson (90+2' 16. Jordan Morris) – 4. Tyler Adams, 6. Yunus Musah, 8. Weston McKennie (67’ 11. Brender Aaronson) – 21. Timothy Weah (67’ 19. Haji Wright), 9. Jesus Ferreira (46’ 7. Giovanni Reyna), 10. Christian Pulisic
Trener: Gregg Berhalter

żółte kartki: Koopmeiners, F. de Jong

Argentyna 2-1 (1-0) Australia
1-0 - 35' Leo Messi
2-0 - 57' Julian Alvarez
2-1 - 77' Enzo Fernandez (s)

Od pierwszego gwizdka obie drużyny zaczęły w bojowych nastawieniach, a najwięcej popisów zawodników mogliśmy zobaczyć w środkowej strefie boiska. Dopiero w 17. minucie Argentyńczycy oddali pierwszy strzał. Papu Gomez znalazł sobie trochę na skraju szesnastki, ale źle trafił w piłkę i ta poszybowała wysoko nad poprzeczkę. Dwie minuty później Behich wykonał rajd w polu karnym, ale został wypchnięty poza linie bramkową przez defensorów z Ameryki Południowej. Dziesięć minut później Kangury zaprezentowały piękną grę podaniami. Po tej tiki-tace Jackson Irvine wrzucił piłkę w pole karne, ale obrońcy wybili futbolówkę i Australijczycy zaczęli od rzutu rożnego. McGree zacentrował, do piłki dosięgnął Harry Souttar i i mocno główkował w światło bramki, ale szczęśliwie dla Albicestes wybił obrońca. W 35. minucie zobaczyliśmy pierwszą bramkę. Świetnie zespołowo zagrali Argentyńczycy. Nicolas Otamendi prostopadle podaję do Leo Messiego, zawodnik PSG lekkim, precyzyjnym strzałem pokonuję bramkarza. Cały stadion wybuchł radością.

Pięć minut po rozpoczęciu drugiej połowy Argentyńczycy pobiegli z szybką kontrą. Leo Messi przyjął podanie na granicy pola karnego i po chwili wykończył strzałem w środek bramki. Strzał był słaby i z łatwością piłkę złapał bramkarz. W 57. minucie, Mattew Ryan popełnił straszny błąd. Golkiper dostał piłkę, Julian Alvarez momentalnie do niego podbiegł i odebrał mu piłkę, przez co miał pustą bramkę i tylko dołożył nogę, Albictelestes byli już jedną nogą w ćwierćfinale. Biało-niebiescy nie zdejmowali nogi z gazu. Messi ominął obrońców swoim świetnym dryblingiem, przygotowywał się do strzału, ale jeden z przeciwników wybił mu piłkę. W 75. minucie Martinez zagrał do Tagliafico, zawodnik Olimpique Lyon oddał strzał, ale nie uderzył dobrze w piłkę. Dwie minuty później Australia odpowiedziała bramką. Behich strzelił z 30 metra, ale strzał zablokował obrońca. Piłka trafiła pod nogi Craiga Goodwina i uderzył z woleja, piłka odbiła się rykoszetem od Enzo Fernardeza i zatrzepotała w siatce. Emiliano Martinez nie miał szans. Kangury walczą dalej o ćwierćfinał. W 81. minucie Aziz Behich wbiegł w pole karne i zwodem minął obrońcę i znalazł sobie trochę miejsca. Oddał strzał, ale argentyński defensor zablokował strzał. W 89. minucie Leo Messi zagrał do Leandro Martineza, który strzelił z pierwszej, ale wysoko nad poprzeczką. Chwile później Messi po świetnym rajdzie zakończył akcję strzałem z czternastego metra, ale piłka poleciała w trybuny. W ostatniej minucie Kuol dostał długie podanie w pole karne i z piątego oddał strzał, ale kapitalnie obronił Matinez. To była ostatnia szansa "Kangurów" i ostatnia akcja meczu. Argentyna zameldowała się w ćwierćfinale.

Australia: 1. Mathew Ryan - 16. Aziz Behich, 19. Harry Souttar, 4. Kye Rowles, 2. Milos Degenek (71’ 5. Fran Karacic) - 13. Aaron Mooy, 26. Keanu Baccus (58’ 10. Ajdin Hrustic), 22. Jackson Irvine, 7. Mathew Leckie (71’ 21. Garang Kuol) - 15. Mitchell Duke (71’ 9. Jamie Maclaren), 14. Riley McGree (58’ 23. Craig Goodwin)
trener: Graham Arnold

Argentyna: 23. Emiliano Martinez - 13. Cristian Romero, 8. Marcos Acuna (71’ Nicolas Tagliafico), 26. Nahuel Molina (80’ 4. Gonzalo Montiel), 19. Nicolas Otamendi, - 20. Alexis Mac Allister (80’ 14. Exquiel Palacios), 24. Enzo Fernandez, 7. Rodrigo de Paul - 17. Papu Gomez (50’ 25. Lisandro Martinez), 9. Julian Alvarez (71’ 22. Lautaro Martinez), 10. Lionel Messi
trener: Lionel Scaloni



Pełny terminarz, wyniki i tabele Mistrzostw Świata 2022

Jutro grają:

Niedziela 04.12.
godz. 16:00 Francja - Polska
godz. 20:00 Anglia - Senegal

Biało-Czerwona LL! Info z Mundialu -> legionisci.com/polska

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (2)

+dodaj komentarz
Miasto dupiarza Rafałka - 04.12.2022 / 00:03, *.play-internet.pl

Aborygeni już lepiej grają od nas,co za czasy

odpowiedz
K - MS - 03.12.2022 / 18:13, *.orange.pl

Tym rywalem bedzie najprawdopodobniej Argentyna mimo ze jestem za Australia !!!

odpowiedz
Serwis Legionisci.com nie ponosi odpowiedzialności za treść powyższych komentarzy - są one niezależnymi opiniami czytelników Serwisu. Redakcja zastrzega sobie prawo usuwania komentarzy zawierających: wulgaryzmy, treści rasistowskie, treści nie związane z tematem, linki, reklamy, "trolling", obrażające innych czytelników i instytucje.
Czytelnik ponosi odpowiedzialność za treść wypowiedzi i zobowiązuje się do nie wprowadzania do systemu wypowiedzi niezgodnych z Polskim Prawem i normami obyczajowymi.
© 1999-2023 Legionisci.com - niezależny serwis informacyjny o Legii Warszawa. Herb Legii, nazwa "Legia" oraz pozostałe znaki firmowe i towarowe użyte zostały wyłącznie w celach informacyjnych.