Jacek Zieliński - fot. Woytek / Legionisci.com

Zieliński: To głęboko przemyślana decyzja

Mikołaj Ciura, źródło: Legionisci.com

- Widzimy dziś nowego trenera. Nie jest to efektem spontanicznej, a mojej głęboko przemyślanej decyzji. Zarząd był do tej decyzji przygotowany wcześniej, a dwa dni temu została zaakceptowana. Od dziś trenerem Legii jest Goncalo Feio - mówi dyrektor sportowy Legii Warszawa, Jacek Zieliński.



- Przygotowałem zarząd, że może taka zmiana nastąpić. To efekt wcześniejszych analiz. Podjąłem decyzję na podstawie ostatniego pół roku. To powiedziałem Koście przy rozstaniu. Na przestrzeni tego czasu wyniki nie były zadowalające, mieliśmy niezadowalającą średnią punktową. Nie możemy się cieszyć i być z tego dumni. Zrobiliśmy duży postęp w łączeniu pucharów z ligą, z czym wcześniej mieliśmy problem. To jednak nadal nie jest wystarczające, bo jeśli nie jesteśmy w stanie ustabilizować naszej gry przez długi okres, to jest to moment, by dokonać zmiany.

- Bardzo szanuję trenera Kostę Runjaicia. To był dobry wybór i dokonał świetnej roboty. Rozwijaliśmy się jako drużyna przez 15 miesięcy, ale w ostatnim półroczu zrobiliśmy krok wstecz. Decyzja była podyktowana tym, a nie ostatnimi wynikami. Nigdy nie ma odpowiedniego momentu na zwolnienie. Jestem bardzo przekonany do tej decyzji.

- Czy wywiad w Canal+ Sport miał jakieś znaczenie? Nie, to nie jest spontaniczna decyzja. Liczyłem, że efekt kolejnych zwycięstw spowoduje wejście na dobre tory i odbudowę zaufania do trenera, natomiast to nie nastąpiło. Tamta wypowiedź nie miała znaczenia. Przyznaję, że też mógłbym mówić o wielu rzeczach, ale w ramach współpracy, jaką narzuciłem 2,5 roku temu chciałem, żebyśmy byli jednością. O wiele łatwiej jest podejmować decyzje, gdy jesteśmy zjednoczeni. Trzeba wszystko robić racjonalnie, a nie pod wpływem presji i krytyki.

- Kiedy był najlepszy moment, by przedłużyć kontrakt trenera Runjaicia? Lato to był odpowiedni moment, by rok przed końcem zadbać o to. A zainteresowanie trenerem było duże. Drugi moment to mógł być koniec sierpnia i to byłby ostatni moment. Wtedy negocjacje byłyby cięższe, bo odnieśliśmy duży sukces, awansując do fazy grupowej europejskich pucharów, co było bardzo trudną sprawą, gdy startuje się ze ścieżki ligowej. Moment na przedłużenie był bardzo dobry, ale przewidziałem jedną rzecz. Problemy naszych trenerów zaczynają się po osiągnięciu sukcesu. Wtedy jest często zachłyśnięcie sukcesem, co doprowadza do kryzysu, a w Legii jest ciężko go przetrwać. Reakcje są różne, albo brnięcie w coś dalej, albo kompletna zmiana.

- Trener Runjaić dobrze wiedział o tym, że straci najlepszych piłkarzy. Jako Legia, jak 99% klubów w Europie, jesteśmy skazani na sprzedawanie najlepszych piłkarzy. To jest normalny proces, w którym musimy umieć funkcjonować. Wiedzieliśmy, że Bartosz Slisz odejdzie i trener Runjaić liczył się z tym. Kwestia Ernesta Muciego była inna, ale musieliśmy to zrobić. Miejsce Muciego udało nam się zająć Marcem Gualem, który ma dobre statystyki, już lepsze niż Albańczyk. Nie udało nam się zastąpić Slisza, ale to było rzeczą niemożliwą. Musimy rozwijać zawodników, nie ma szans na ściąganie gwiazd do Ekstraklasy. Naturalnym następną był Jurgen Celhaka, ale nabawił się urazu. Była jedna kandydatura, która nam się podobała, ale nie mogliśmy zrobić tego zimą i stanie się to w letnim oknie transferowym. Latem będzie głównym moment na wzmocnienie kadry i będą takie możliwości.

- Był możliwy scenariusz, że przy zwycięstwie z Jagiellonią nie byłoby zmiany trenera.

- Zależy mi, by uratować w tym sezonie co się da. Naszym celem jest podium. Wiem, że to jest nudne, ale musimy się rozwijać. Gdy klub przestał się rozwijać, zmieniłem trenera na takiego, który pozwoli wrócić na dobre tory. To jest również związane z transferami na nowy sezon. Lepiej to robić z trenerem, który będzie prowadzić Legię w nowym sezonie. Wyniki są ważne, ale ważniejsza jest perspektywa, jaką widzę z trenerem Feio.

fot. Woytek / Legionisci.com
fot. Woytek / Legionisci.com

- Jest wiele powodów, dlaczego wybrałem Goncalo Feio. Dysponuje świetnym warsztatem, ma odpowiednią charyzmę, co jest ważne w takim klubie jak Legia. Jest również znakomitym strategiem, całe życie rozwijał się i dąży do bycia lepszym. Uznałem, że zasługuje na szansę w Legii. Wierzę, że z trenerem Feio jesteśmy w stanie wykonać bardzo dobrą pracę. Jest jakieś zagrożenie, dużo pisze się o przeszłości, ale to jest Legia, nowe otwarcie, ogromna szansa, którą on pragnie wykorzystać. Ma wszelkie aspekty, by ją wykorzystać.

- Goncalo Feio był na mojej liście kandydatów od zawsze. Ona się aktualizuje, śledzę ich dokonania i życiorysy. Myśli na temat zwolnienia Kosty Runjaicia pojawiały się dawno. Miałem jednak dużą cierpliwość i liczyłem, że wrócimy na dobre tory. Od kilku tygodni, może nawet miesięcy, myślałem o tym poważniej. Pierwsze wątpliwości pojawiły się w grudniu.

- Czy dużym ryzykiem jest zatrudnienie trenera, któremu grożą trzy lata zawieszenia? Podejmuję duże ryzyko, ale bierność i unikanie decyzji o zmianie trenera byłaby jeszcze większym ryzykiem.

- Kwestia przedłużenia kontraktu Josue to sprawa otwarta. Muszę mieć opinię nowego trenera, znam opinię trenera Runjaicia i mam swoją opinię na ten temat. Na tej podstawie będziemy podejmować decyzję. Liczy się również zdanie Josue, czy jeśli wystosujemy ofertę, to ją przyjmie. Rywalizacja otwiera się na nowo, będzie nowa hierarchia. Każdy zawodnik ma szansę pokazać swoje zalety. Ostatnie 7 meczów będzie istotne dla piłkarzy, również tych, którym kończą się kontrakty.

- Osoba Josue nie miała żadnego wpływu na moją decyzję. Zgadzałem się z decyzją o przyznaniu mu opaski kapitana. Uważam, że to było bardzo dobre rozwiązanie.

REKLAMA
REKLAMA
© 1999-2024 Legionisci.com - niezależny serwis informacyjny o Legii Warszawa. Herb Legii, nazwa "Legia" oraz pozostałe znaki firmowe i towarowe użyte zostały wyłącznie w celach informacyjnych.